Wiadomości
Udostępnij:
Śmiertelne pobicie w Myszyńcu. Wyrok dla sprawców jest prawomocny
-
28.04.2026 18:56
-
Aktualizacja: 19:00 28.04.2026
Sprawcy śmiertelnego pobicia 28-latka z Myszyńca k/Ostrołęki zostali prawomocnie skazani. Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał kary 10 i 12 lat więzienia. Mieszkaniec Myszyńca zniknął w połowie lipca 2024 roku, a jego ciało odnaleziono dopiero cztery miesiące po zbrodni. Sąd przyjął, że podczas towarzyskiego spotkania doszło do kłótni i pobicia. Pobity zmarł na miejscu. Sąd zwrócił uwagę, że oskarżeni nie udzielili mężczyźnie pomocy i nazwał to "wyrazem skrajnej obojętności wobec życia ludzkiego".
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał kary 10 i 12 lat więzienia dla dwóch mężczyzn za śmiertelne pobicie w Myszyńcu (Mazowieckie). Ciało ofiary, które zostało zakopane, udało się odnaleźć cztery miesiące od zbrodni.
Wyrok zaskarżyły wszystkie strony. Obrońca jednego z oskarżonych chciał uniewinnienia, drugiego - łagodniejszej kary, a prokuratura i pełnomocnik bliskich zmarłego - jej podwyższenia.
28-letni mężczyzna, mieszkaniec Myszyńca k. Ostrołęki zniknął w połowie lipca 2024 roku. Mimo poszukiwań prowadzonych przez rodzinę i policję ze wsparciem strażaków (sprawdzano, czy nie utonął w rzece) oraz publikacji prasowych na ten temat, dopiero cztery miesiące później okazało się, że nie żyje. W listopadzie odnaleziono bowiem jego ciało. Było zakopane.
W związku ze śmiercią 28-latka zatrzymano dwóch młodych mężczyzn, mają obecnie 22 i 27 lat. Na podstawie zebranych dowodów, w tym wyjaśnień jednego z nich, śledczy postawili im zarzuty pobicia, które zakończyło się śmiercią ofiary wskutek odniesionych obrażeń.
Podczas spotkania doszło do kłótni i pobicia
Sąd pierwszej instancji przyjął, że podczas towarzyskiego spotkania doszło do kłótni i pobicia. Pobity zmarł na miejscu. Wtedy oskarżeni wykopali głęboki dół, w którym zasypali ciało.
Nieprawomocny wyrok, który zapadł jesienią ub. roku w pierwszej instancji, to 10 i 12 lat więzienia oraz po 100 tys. zł zadośćuczynienia dla bliskich ofiary - rodziców i siostry - którzy mieli w sprawie status oskarżycieli posiłkowych.
We wtorek sąd odwoławczy - uwzględniając w tym zakresie apelację obrońcy - zmienił opis czynu, ale wysokość kar i zadośćuczynienia utrzymał.
Uzasadniając wyrok sąd przypominał, że zanim zostało odnalezione, ciało było zakopane w ziemi przez cztery miesiące co w znacznym stopniu ograniczało możliwości ustalenia precyzyjnie, co konkretnie spowodowało zgon.
Jednocześnie sąd odwoławczy - podobnie jak pierwsza instancja - uznał za wiarygodne wyjaśnienia jednego z oskarżonych (to on wskazał miejsce ukrycia ciała i szczegółowo opisał to, co się stało), co do udziału w zbrodni drugiego z nich.
Odnosząc się do okoliczności obciążających przyznał, że oskarżeni nie udzielili pobitemu pomocy, sąd nazwał to „wyrazem skrajnej obojętności wobec życia ludzkiego”.
Źródło:
Autor:
RDC /ED