Miała niemal zagłodzić niepełnosprawnego syna. Dziś ma zapaść wyrok ws. Marzeny K.

  • 02.12.2025 07:01

  • Aktualizacja: 06:54 02.12.2025

Dziś ma został ogłoszony wyrok ws. Marzeny K., która w sierpniu 2024 miała doprowadzić do skrajnego zaniedbania swojego syna – 13-letni wówczas, niepełnosprawny Kacper był wyraźnie niedożywiony i odwodniony. Prokuratura żąda kary dożywotniego pozbawienia wolności dla matki. Oskarżona nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. – W swoich wyjaśnieniach wskazywała, że (…) są inne osoby, które uniemożliwiały jej sprawowanie prawidłowej opieki nad synem – mówi sędzia Michał Pieńkowski z ostrołęckiego sądu.

Miała niemal zagłodzić swojego trzynastoletniego, niepełnosprawnego syna – dziś w Sądzie Okręgowym w Ostrołęce ma zapaść wyrok w sprawie Marzeny K. Prokurator żąda kary dożywocia dla kobiety.

Jak informuje sędzia Michał Pieńkowski z ostrołęckiego sądu, obrońca oskarżonej wniósł o wymierzenie oskarżonej najniższej możliwie kary, czyli trzech lat pozbawienia wolności.

Obrońca oskarżonej wniósł o zakwalifikowanie zachowania oskarżonej jako czynu z art.160, paragraf 2 KK., czyli narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i wniósł o wymierzenie jej jak najniższej kary – wyjaśnia sędzia.

Według śledczych Marzena K. miała zostawiać syna samego nawet na kilka dni – bez jedzenia, picia i opieki – w wynajętym mieszkaniu w Ostrołęce. 

Członkom rodziny mówiła, że dziecko jest w ośrodku, gdzie ma zapewnioną opiekę. Marzena K. została oskarżona o usiłowanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim.

Nie przyznała się do winy

Jak dodaje sędzia Pieńkowski, kobieta nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu.

W swoich wyjaśnieniach wskazywała, że za tę sytuację odpowiedzialne są inne osoby, które uniemożliwiały jej sprawowanie prawidłowej opieki nad synem. Wskazywała na męża, wskazywała na inne osoby poznane – mówi sędzia.

Kiedy Marzena K. przywiozła Kacpra w sierpniu 2024 roku do dziadków, chłopczyk ważył zaledwie 9,8 kilogramów. Był skrajnie niedożywiony, odwodniony, miał liczne odleżyny i zabrudzenia.

Biegli stwierdzili, że trzynastolatek był w stanie krytycznym i mógł umrzeć w każdej chwili

Wyrok ws. Marzeny K. ma zapaść w południe.

Czytaj też: Szef narkotykowego gangu podejrzany o zabójstwo zatrzymany

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/OW