Wiadomości
Udostępnij:
Ruszyły kolejne kontrole w szpitalach. Minister zdrowia: chcemy zlikwidować kominy płacowe
-
25.06.2026 16:44
-
Aktualizacja: 17:14 25.06.2026
W czwartek 25 czerwca minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zadeklarowała chęć likwidacji kominów płacowych w systemie. Dodała, że faktyczne zarobki w ochronie zdrowia pomoże ustalać ustawa o weryfikacji danych o wynagrodzeniach medyków za pomocą numeru PESEL. Przekazała też, że rozważane jest wprowadzenie limitu przepracowanych godzin.
Minister o zarobkach w systemie ochrony zdrowia
Szefowa resortu zdrowia odniosła się podczas konferencji prasowej do sprawy nieprawidłowości na szpitalnym oddziale ratunkowym Szpitala Południowego. - Chcemy zlikwidować kominy płacowe. Musimy stworzyć dialog, w którym będzie to możliwe - podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister powiedziała też, że zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków za pomocą numeru PESEL (w czwartek nowelizację w tej sprawie poparł Senat) pomoże zweryfikować faktyczne zarobki w ochronie zdrowia. Zaznaczyła, że sytuacja, w której do ochrony zdrowia trafiają kolejne miliardy, a nie korzysta na tym pacjent, nie może mieć dłużej miejsca.
Podczas konferencji szefowa MZ została również zapytana o rozwiązania dotyczące kontroli czasu pracy medyków. - Problem dotyczący czasu pracy w szpitalach wynika z różnych form prawnych - zaznaczyła.
Wyjaśniła, że inne zasady obowiązują pracowników na umowach o pracę, a inne pracujących na tzw. umowach B2B, przy których nie ma górnych limitów przepracowanych godzin. Przyznała, że resort rozważa wprowadzenie nowych regulacji w tej materii. - Zasadnym jest i rozważamy opcję, by postawić górny limit przepracowanych godzin - powiedziała.
Minister przekazała, że 9 lipca odbędzie się spotkanie resortu zdrowia z samorządem lekarskim, z którym chce rozmawiać m.in. o takim limicie.
Ruszyły kolejne kontrole
Również w czwartek prezes NFZ Filip Nowak poinformował o rozpoczęciu 450 kolejnych kontroli i postępowań sprawdzających w szpitalach. Jak wyjaśnił, Fundusz przeprowadza kontrole w placówkach po wszelkich skargach i doniesieniach, również medialnych.
Chodzi m.in. o informacje portalu Zero.pl, według których lekarz Dawid Kacprzyk - były już koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z Rzecznikiem Praw Pacjenta i organami ścigania, które mogą mieć wiedzę o nieprawidłowościach - powiedział szef NFZ.
W ramach kontroli sprawdzane będą m.in. dokumenty personelu medycznego, ale też sprzęt, którym dysponuje placówka.
Źródło:
Autor:
RDC /MH