Śledztwa ws. Szpitala Południowego. Prokuratura: Możliwe podrobienia kart zgonów

  • 25.06.2026 12:03

  • Aktualizacja: 12:33 25.06.2026

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podrobienia kart zgonów w Szpitalu Południowym. Chodzi o dokumenty dotyczące zgonów 20 osób – wypełnienie ich, naniesienie pieczęci koordynatora prosektorium i podpisanie ich przez osobę do tego nieuprawnioną.

Śledztwo dotyczy okresu od 22 sierpnia do 9 września 2025 roku – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Jak wyjaśnił, chodzi o wypełnienie kart zgonów 20 osób, naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i podpisanie ich przez osobę do tego nieuprawnioną. – Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu osoby, której podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła – podał prok. Skiba.

Podrabiane podpisy na kartach zgonów

Prok. Skiba wskazał, że z treści zawiadomienia wynika, iż osoba, która miała podpisać się na dokumencie, przebywała wówczas na urlopie wypoczynkowym. W tym czasie ktoś inny, używając pieczątki zawiadamiającego, podrabiała m.in. podpisy na kartach zgonów pacjentów, którzy zmarli w tym czasie w Szpitalu Południowym.

"O możliwości zaistnienia takiej sytuacji zawiadamiający zdał sobie sprawę, gdy w czasie urlopu otrzymał telefon z urzędu stanu cywilnego, że nie uzupełnił jednej z kart zgonu, której z uwagi na przebywanie na urlopie nie mógł sam wysłać" – poinformował Skiba. Prokuratura w toku śledztwa zażąda wydania oryginałów kart zgonów pacjentów z archiwum USC, by następnie zasięgnąć opinii biegłego z zakresu badań dokumentów. Skiba podkreślił, że na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw, by twierdzić, iż istnieje powiązanie tej sprawy z dwoma śledztwami wszczętymi kilka dni temu w zakresie nieprawidłowości na SOR-ze Szpitala Południowego.

Śledztwa ws. Szpitala Południowego

W sprawie Szpitala Południowego wszczęte zostały dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej, trwają kontrole w warszawskich szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Cała sprawa ma związek z publikacją portalu Zero.pl z 15 czerwca 2026, z której wynika, że lekarz Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln złotych. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal w trybie natychmiastowym. Z kolei we wtorek były ordynator ze Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski w wywiadzie w Kanale Zero stwierdził m.in., że na SOR-ze tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie i w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały kończyć się śmiercią pacjentów. W związku z tym 24 czerwca Emil Jędrzejewski przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej.

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /OW

Kategorie: