Liczyła się każda sekunda. Bohaterska akcja warszawskiej straży miejskiej

  • 05.09.2025 09:03

  • Aktualizacja: 09:06 05.09.2025

Na co dzień zajmują się usuwaniem z warszawskich dróg porzuconych pojazdów – tym razem wystąpili w roli eskorty. Pilnej pomocy strażników miejskich potrzebował tata wiozący do szpitala chorego syna. – Strażnicy bez wahania podjęli decyzję. Po uzyskaniu zgody od operatora włączyli sygnały – mówi Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej.

W tej sytuacji liczyła się każda sekunda – warszawscy strażnicy miejscy, którzy na co dzień zajmują się usuwaniem z przestrzeni publicznej wraków samochodów, zostali poproszeni o eskortowanie półprzytomnego chłopca do szpitala. Dzięki błyskawicznej reakcji młody pacjent trafił pod opiekę lekarzy na czas.

W alei Armii Ludowej zdenerwowany ojciec zatrzymał radiowóz – na tylnym siedzeniu był nastolatek, który co chwilę tracił przytomność.

Strażnicy bez wahania podjęli decyzję – po uzyskaniu zgody od operatora włączyli sygnały i ruszyli Trasą Łazienkowską, ulicami Wawelską i Żwirki i Wigury. Kierowcy stojący w korku natychmiast utworzyli korytarz życia. W kilka minut chłopiec był już pod opieką lekarzy z izby przyjęć przy ul. Banacha.

Samochód z chorym nastolatkiem ruszył za radiowozemTrasą Łazienkowską, Wawelską, Żwirki i Wigury, a wreszcie Banacha. I dzięki stworzonemu przez innych kierowców korytarzowi życia w zaledwie kilka minut był pod izbą przyjęć – relacjonuje Jerzy Jabraszko z referatu prasowego straży miejskiej.

Czytaj też: Telechirurgia. Przebywając w Belgii, operowali pacjentów w Warszawie

Źródło:

RDC/inf. prasowa

Autor:

Przemysław Paczkowski/OW