Afera wokół Szpitala Południowego zmieniła podejście pacjentów. "Są agresywni, w lęku, reagują złością"

  • 26.06.2026 16:02

  • Aktualizacja: 16:47 26.06.2026

Jak wygląda praca na warszawskich SOR-ach po aferze w Szpitalu Południowym? Ilu pacjentów są w stanie przyjąć i czy zmieniło się nastawienie do lekarzy? Reporter PR RDC Kacper Zych rozmawiał z zastępcą koordynatora oddziału ratunkowego Szpitala im. Dzieciątka Jezus w Warszawie, dr Bogdanem Stelmachem.

Problemy SOR-ów w Warszawie po aferze w Szpitalu Południowym. 

Jak mówi dr Bogdan Stelmach, oddział ratunkowy szpitala przy ul. Lindleya w Warszawie, może przyjąć 60-ciu pacjentów na dobę.

 A przyjmuje znacznie więcej – podkreśla. 

Przy 80 w porządku, jeszcze jakoś dajemy radę. Średnia dzisiaj to jest w granicach 120 osób na dobę. Ja mówię o średniej, ale to znaczy, że są dyżury, gdzie jest 175 – podkreśla. 

Podejście pacjentów zmieniło się 

Lekarz podkreśla, że afera w Szpitalu Południowym zmieniła podejście pacjentów do pracowników szpitali. 

To, co się pojawiło w mediach spowodowało, że się nas po prostu nie lubi. To też buduje pewną niechęć, złość. I ci pacjenci, mimo że oni tu przychodzą, to nie są ci sami pacjenci. Oni są agresywni często, oni są często w dużym lęku, więc bronią się też napadami afektywnym i złością – zaznacza. 

Jak dowiedział się reporter PR RDC pracownicy szpitala przy Lindleya w Warszawie ze względu na przepełnienie oddziału ratunkowego a także po ostatnich wydarzeniach w Szpitalu Południowym mogą liczyć na wsparcie psychologów. 

Obawy mieszkańców Ursynowa 

Mieszkańcy Ursynowa w rozmowie z Kacprem Zychem deklarowali obawy przed ewentualnym zgłoszeniem się na SOR w Szpitalu Południowym. 

Apel byłej wiceminister 

Była wiceminister zdrowia Urszula Demkow na naszej antenie zaapelowała o zaufanie do służby zdrowia.

– Naprawdę na SOR-ach oczywiście są kolejki, tłumy i dzieje się, ale zdecydowana większość pracowników SOR-ów to są ludzie niezwykle oddani, pracujący bardzo ciężko, posiadający kompetencje – podkreśliła. 

W ostatnim czasie opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia o sytuacji w Szpitalu Południowym. Miało tam dochodzić do nieprawidłowości. Obecnie sprawę bada prokuratura. 

Źródło:

RDC

Autor:

Kacper Zych/ED