Co ze składowiskiem w Ryczołku? Burmistrz Kałuszyna alarmuje

  • 26.06.2026 08:29

  • Aktualizacja: 08:29 26.06.2026

Burmistrz Kałuszyna alarmuje – upały mogą być zagrożeniem dla składowiska z toksycznymi substancjami w Ryczołku. Tuż obok węzła autostrady A2 zalega od czterech lat 6,5 tys. beczek z chemikaliami. 

Upały mogą być zagrożeniem dla składowiska z toksycznymi substancjami w Ryczołku – alarmuje burmistrz Kałuszyna Arkadiusz Czyżewski. Pod gołym niebem zalega tam 6,5 tys. pojemników z chemikaliami. 

Beczki stoją tuż obok węzła autostrady A2, DK 92, w sąsiedztwie linii 400 kV i 8 kilometrów od wojskowego lotniska.

"Tu nie ma optymalnego rozwiązania"

Burmistrz Kałuszyna Arkadiusz Czyżewski przyznaje, że zagrożenie jest ogromne. 

– Wysyłamy co chwilę informacje do Państwowego Inspektoratu Ochrony Środowiska, żeby zaangażował w to też właściciela. To jest zamknięty teren, tam jest ochrona, brama zamknięta – mówi. 

Składowisko zalega w Ryczołku od czterech lat. Czyżewski wskazuje, że każda pogoda to w tej chwili ryzyko. 

Upał jest niedobry, ale zima też jest niedobra, bo te pojemniki się naprężają i pękają. Tu nie ma optymalnego rozwiązania, dlatego cały czas podkreślamy, że ten temat powinien być natychmiast rozwiązany odgórnie pomocą finansową dla gminy – tłumaczy. 

Koszt utylizacji pojemników może sięgnąć 80-100 mln zł. Samorząd stara się o dotację na ten cel. Beczki zalegają na prywatnej działce, ale jej dzierżawca zniknął

 

Źródło:

RDC

Autor:

Olga Kwaśniewska