Plaga przecieków na maturach. Ministerstwo planuje nowe procedury

  • 19.05.2026 17:42

  • Aktualizacja: 17:46 19.05.2026

Czy system przeprowadzania egzaminów maturalnych nie nadąża za rozwojem technologii? Ministerstwo Edukacji Narodowej i Centralna Komisja Egzaminacyjna zastanawiają się, jak rozwiązać problem przemycania telefonów i innych urządzeń do sal egzaminacyjnych, a co za tym idzie – ściągania i przecieków. Tematowi przyjrzała się reporterka Polskiego Radia RDC.

W tym roku z powodu wniesienia telefonu lub innego urządzenia telekomunikacyjnego na salę egzaminacyjną maturę unieważniono kilkudziesięciu zdającym. W mediach społecznościowych w ciągu godziny od rozpoczęcia egzaminów pojawiły się zdjęcia arkuszy z polskiego, matematyki, języka obcego, a także z chemii. O przeciekach zawiadomiono prokuraturę.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski podkreśla, że co roku problem zaczyna się wraz z rozpoczęciem egzaminów. Jak informuje, do godz. 9:00 nie ma żadnych sygnałów o nieprawidłowościach.

– O godzinie 9:00 wszyscy maturzyści zasiadają do swoich egzaminów z równymi szansami na rozwiązanie zadań. Rzeczywiście, po godzinie 9:00 w sieci pojawiają się zdjęcia zadań egzaminacyjnych. Jesteśmy na etapie dyskusji, jakie rozwiązanie należy przyjąć, jakie będzie optymalne. Dyskutujemy również o wprowadzeniu pewnych procedur. Nie mogą one godzić zarówno w zdającego, jak i w nauczyciela. Trudno powiedzieć dziś, gdy egzaminy wciąż trwają, jakie rozwiązania przyjmiemy w przyszłym roku – wyjaśnia Zakrzewski.

Nowe technologie, nowe wyzwania komisji

Nauczycielka, przewodnicząca i członkini szkolnych komisji egzaminacyjnych Magdalena Szewczuk przyznaje, że prawidłowego przebiegu egzaminu nie można zagwarantować, bo z roku na rok technologia jest coraz bardziej zaawansowana.

– Urządzenia telekomunikacyjne są coraz mniejsze, a co za tym idzie – coraz trudniejsze do wykrycia gołym okiem. Pojawiły się m.in. mikroskopijnej wielkości słuchawki z dostępem do internetu, a także okulary, które wyglądają zupełnie zwyczajnie, a również można się dzięki nim połączyć z internetem – dodaje nauczycielka.

Tymczasem – jak przypomina egzaminatorka – obecnie możliwości przewodniczącego komisji i jej członków są ograniczone. 

– Przewodniczący komisji egzaminacyjnej za każdym razem przypomina maturzystom, że na salę egzaminacyjną nie wolno im wnosić żadnych urządzeń telekomunikacyjnych, w tym oczywiście smartfonów, smartwatchy, ale także wszelkich innych urządzeń, które mają dostęp do sieci. Warto również wspomnieć o tym, że ani przewodniczący komisji, ani jej członkowie nie mają prawa przeszukiwać np. kieszeni zdających. Takie działania mogą podejmować jedynie służby mundurowe – wyjaśnia Szewczuk.

Ministerstwo planuje nowe procedury

W związku z rozwojem nowych technologii Ministerstwo Edukacji Narodowej rozważa wprowadzenie dodatkowych rozwiązań, w tym m.in. systemów wykrywania urządzeń elektronicznych. Dyrektor CKE Robert Zakrzewski podkreśla jednak, że działania komisji muszą być dobrze przemyślane także ze względów organizacyjnych. 

– Sama procedura przygotowania się do egzaminu, wejście na salę egzaminacyjną, oprócz wylosowania numeru stolika i wpisania odpowiednich danych na arkusz egzaminacyjny, wiązałaby się również z innymi czynnościami. Trudno mi powiedzieć dzisiaj, co to będzie. Jesteśmy na etapie dyskusji. Nie mogę podać żadnych szczegółów, nie ma żadnych jeszcze decyzji, trudno cokolwiek powiedzieć – dodaje Zakrzewski.

Według danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w 2025 roku unieważniono egzaminy maturalne 244 osobom, głównie z powodu korzystania matur z urządzeń telekomunikacyjnych. 

Źródło:

RDC

Autor:

Beata Głozak/OW

Kategorie: