Wiadomości
Udostępnij:
"To budzi w człowieku emocje". Andrzej Poczobut w Muzeum Powstania Warszawskiego
-
19.05.2026 15:52
-
Aktualizacja: 16:14 19.05.2026
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, odwiedził we wtorek Muzeum Powstania Warszawskiego (MPW). Dla niego było to poruszające, a dla nas wzruszające podwójnie, bo stanowiło olbrzymią lekcję patriotyzmu, powiedział Jan Ołdakowski, dyrektor MPW.
Poczobut został oprowadzony po wystawie, obejrzał film „Miasto ruin” – symulację lotu Liberatora nad zniszczoną stolicą oraz wpisał się do księgi pamiątkowej.
– Muzeum budzi w człowieku emocje – powiedział po skończonym oprowadzaniu.
– To jest smutek, że to wszystko miało miejsce, że tyle ludzi zginęło i oddało swoje życie. To na pewno jest wzruszające doświadczenie. Muzeum jest wielkie. Jest w stanie trafić do współczesnego człowieka, który żyje jakby trochę w innym świecie i trochę czym innym się kieruje – podkreślił.

Poczobut zwrócił uwagę na białoruskie wątki w muzeum.
- Pokazywano mi przede wszystkim to, co wiąże historię Powstania Warszawskiego z naszymi terenami, czyli losy oddziału, który wyszedł z Puszczy Nalibockiej i przemaszerował przez cały ten teren, by wesprzeć walki w Warszawie. Dowódcy z tamtego rejonu, jak Adolf Pilch pseudonim „Góra”/„Dolina” czy Maciej Kalenkiewicz pseudonim „Kotwicz”, są mi szczególnie bliscy – powiedział.
Oprowadzanie zostało zorganizowane na prośbę Poczobuta. Towarzyszyli mu m.in. dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski oraz zastępcy Dariusz Gawin oraz Paweł Ukielski.
- Proszę pamiętać, że pan Andrzej był oskarżony o gloryfikowanie Armii Krajowej – powiedział Jan Ołdakowski.
- Mówił półżartem, półserio, że ma nadzieję, że jest ostatnim człowiekiem na świecie, który był więziony za mówienie prawdy o Armii Krajowej, czyli za to, o co Sowieci oskarżali zaraz po wojnie żołnierzy polskiej konspiracji. Dlatego nie dziwię się, że chciał zobaczyć swoich bohaterów właśnie tutaj. Dla niego było to poruszające, a dla nas, którzy go oprowadzali, było to wzruszające podwójnie, bo stanowiło olbrzymią lekcję patriotyzmu – podkreślił.

Poczobut wpisał się do muzealnej księgi pamiątkowej. „Dziękuję za możliwość dotknięcia naszej polskiej historii”.
- Formuła „nasza polska historia” pokazuje, jak wiele pracy wymaga bycie częścią tej historii, która dla nas jest tylko częścią tej opowieści muzealnej – powiedział Ołdakowski.
- Andrzej Poczobut na Białorusi ryzykował własne życie, żeby czuć, że to jest również jego historia. Jego walka o status Polaków na Białorusi, którzy mają prawo do swojego języka i którzy mają prawo do życia bez nacisków administracji Łukaszenki, bez gier służb specjalnych i więzień, to jest coś wyjątkowego – dodał.

Poczobut jest dziennikarzem i działaczem mniejszości polskiej na Białorusi, który spędził 1860 dni w białoruskim więzieniu o zaostrzonym rygorze. Urodził się w 1973 w Brzostowicy Wielkiej w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. W 1998 r. ukończył studia na Wydziale Prawa Grodzieńskiego Uniwersytetu Państwowego im. Janki Kupały. Po studiach zajął się działalnością dziennikarską i w 2006 r. został korespondentem „Gazety Wyborczej”.
Przez wiele lat relacjonował sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem (w 2011 r. otrzymał wyrok w zawieszeniu). Został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. 8 lutego 2023 r. Skazano go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku na północy Białorusi.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Po ponad pięciu latach, 29 kwietnia 2026 r., Poczobut wyszedł na wolność w wyniku wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Operacja była wynikiem współpracy polskich, amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich służb. Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył Poczobutowi Order Orła Białego. Dziennikarz zapowiedział chęć powrotu na Białoruś.
Źródło:
Autor:
RDC /ED