Co dalej z nielegalnym składowiskiem w Wołominie? "Mamy pierwszy przełom"

  • 08.08.2026 16:03

  • Aktualizacja: 10:58 09.08.2026

W piątek 7 sierpnia burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan ogłosiła "pierwszy przełom" w sprawie nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów przy ul. Łukasiewicza. Jak przekazała, jedna z firm, która przekazała swoje beczki do utylizacji, chce teraz zabrać je z działki. O szczegóły sprawy pytaliśmy sekretarz gminy Wołomin Małgorzatę Izdebską.

"Pierwszy przełom" ws. składowiska w Wołominie

- Jeden z podmiotów, który przekazał swoje odpady do zagospodarowania firmie FOREKO, która prowadziła działalność na ul. Łukasiewicza, zwróciła się o możliwość odbioru tych odpadów wcześniej przekazanych, a które nie trafiły do utylizacji - powiedziała Izdebska w rozmowie z PR RDC.

 Za ustalenie właścicieli odpadów odpowiadał Urząd Marszałkowski i to jemu wdzięczni są wołomińscy samorządowcy. 

To jest ogromna praca Urzędu Marszałkowskiego, który doprowadził do tego, że jeden z podmiotów będzie chciał zabrać swoje odpady. Dla nas jest to taka jaskółka, która zwiastuje, że być może właśnie w efekcie tych działań proces będzie po prostu się rozwijał i że pozostałe podmioty również odbiorą swoje odpady - zaznaczyła sekretarz.

Problem składowiska narasta. Według okolicznych mieszkańców beczki zaczęły się rozszczelniać, a zapach unoszący się w pobliżu składowiska jest bardzo uciążliwy. 

We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych burmistrz Radwan podkreśliła, iż ma nadzieję, że "po latach walki o rozwiązanie tego problemu właśnie jesteśmy świadkami pierwszego rzeczywistego przełomu i że już wkrótce pierwsze mauzery z niebezpiecznymi odpadami zaczną wyjeżdżać z Wołomina". 

Źródło:

RDC

Autor:

Ewa Karpińska/MH

Kategorie: