To teatralna historia o legendzie polskiej piosenki. Spektakl "Osiecka" w Teatrze Ateneum

  • 01.10.2026 17:51

  • Aktualizacja: 17:53 01.10.2026

Opowieść o kobiecie, która próbuje pogodzić miłość z wolnością, a pragnienie bliskości z potrzebą niezależności. "Osiecka" to nowy, słowno-muzyczny spektakl, inspirowany twórczością Agnieszki Osieckiej, przygotowany przez zespół Teatru Ateneum. Premiera sztuki w reżyserii Ewy Telegi odbędzie się 3 października na Scenie 61.

Spektakl "Osiecka" w Teatrze Ateneum

"Osiecka" to kameralny spektakl muzyczny, inspirowany twórczością Agnieszki Osieckiej. Nie jest biografią poetki, lecz opowieścią o kobiecie, którą Osiecka stworzyła w swoich piosenkach - o jej emocjach, miłości, samotności i tęsknotach. To uniwersalna opowieść o dojrzałej kobiecie - mówi Ewa Telega, reżyserka i autorka scenariusza.

- My nazywamy tę postać Ona. To jest właściwie kwintesencja kobiety, którą nam Agnieszka Osiecka po sobie zostawiła. To nie może być starsza pani, to musi być kobieta taka 40-50, nie za młoda już. Taka jak Agnieszka Osiecka mniej więcej była, kiedy targały nią potworne emocje, kiedy pisała: "nie mów do mnie jak do żony", "bo ja jestem proszę pana na zakręcie", "moje życie się kolebie niczym balia". W ogóle zakręt jest taką osią scenariusza - zaznacza.

Fot. PAP/Szymon Pulcyn

Na scenie wybrzmią najbardziej znane i mniej oczywiste utwory Osieckiej. Jej piosenki pozwalają się odnaleźć - przyznaje aktorka Katarzyna Łochowska.

- Piosenki Agnieszki Osieckiej, jak mało które, dają wykonawcy szansę. Między innymi dlatego są takim fenomenem kulturowym absolutnym, bo proszę zauważyć, ilu genialnych artystów płci obojga te utwory wykonuje ciągle. One dają możliwość odnalezienia siebie, one dają możliwość odczytania historii na nowo, po swojemu - podkreśla.

Fot. PAP/Szymon Pulcyn

"Cały czas to jest ta sama kobieta"

Piosenki, listy, fragmenty prozy i zapisków układają się w intymny portret kobiety pozostającej w nieustannym wewnętrznym rozdarciu. To opowieść o kobiecie, którą targają różne emocje - dodaje Łochowska. 

- Agnieszka Osiecka swoimi piosenkami stwarzała konsekwentnie postać kobiecą, która dojrzewała razem z nią. Od takiego buntu społecznego, szczeniackiego, przez wszystkie piosenki, które stały się nieprawdopodobnymi hitami, po piosenki ostatnie, nasycone oczekiwaniem na śmierć. Cały czas to jest ta sama kobieta na różnych etapach swojego życia i w różnych sytuacjach, niejednokrotnie w sytuacjach dramatycznych - mówi.

Fot. PAP/Szymon Pulcyn

Na scenie wystąpi Katarzyna Łochowska, a towarzyszyć jej będzie pianista (Mateusz Dębski/ Franciszek Wajdzik), współtworzący muzyczną oprawę spektaklu. Mateusz Dębski przyznaje, że oszczędna oprawa muzyczna miała podkreślić wagę słowa i poezji. 

- Wydobywa głos, za czym idzie przede wszystkim tekst poezji Agnieszki Osieckiej. Takie jest zadanie, żeby tego nie przykryć. Czasami są świetne opracowania, świetne aranżacje na wielkie zespoły, big bandy itd., ale bywa tak, że tekst wtedy odchodzi na dalszy plan. Tutaj chodziło, żeby jak najbardziej uzyskać syntezę - podkreśla.

Akcja spektaklu rozgrywa się w nocnym barze - miejscu spotkań, oczekiwania i wspomnień. Plastyczną inspiracją dla przedstawienia jest malarstwo Edwarda Hoppera, z jego charakterystycznym klimatem melancholii, ciszy i ludzi pozostających obok siebie, a jednak samotnych. 

Premiera na scenie Teatru Ateneum 3 października, kolejne spektakle 4, 8-11 października. 

Fot. PAP/Szymon Pulcyn

Źródło:

RDC

Autor:

Marta Kubala/MH

Kategorie: