Czy Staw Koziorożca zniknie? Urokliwy zbiornik we Włochach wysycha

  • 03.11.2025 21:58

  • Aktualizacja: 05:44 04.11.2025

Urokliwy Staw Koziorożca na warszawskich Włochach zagrożony całkowitym wyschnięciem? Choć susza hydrologiczna w rejonie nie występuje, okoliczni mieszkańcy zauważają, że wody ze zbiornika ubywa. Fundacja Włochy 2030 proponuje rozwiązanie – pogłębienie stawu, „chociaż o dwa metry”, co miałoby zwiększyć napływ do niego wód gruntowych. – To spowoduje, że wysychanie i doprowadzanie do klęski będzie powolniejsze – wyjaśnia prezes fundacji Wojciech Kordel.

Staw Koziorożca na warszawskich Włochach wysycha. Susza hydrologiczna w rejonie nie występuje, więc zbiornikowi nic nie powinno zagrażać – okoliczni mieszkańcy obawiają się jednak całkowitego wyparowania wody z urokliwego jeziorka.

Niektórzy wskazują, że przyczyną problemu może być postępujące betonowanie okolicy. Fundacja Włochy 2030, której celem jest zrównoważony rozwój społeczny i gospodarczy, ale także przestrzenny dzielnicy Włochy, jako rozwiązanie proponuje pogłębienie zbiornika, co miałoby zwiększyć napływ do niego wód gruntowych.

W naszej opinii problemem jest wyższy poziom dna niż w pozostałych obiektach wodnych na terenie dzielnicy. W ten sposób woda szybciej wyparowuje lub zostaje w inny sposób rozdysponowana i dlatego następuje taka klęska ekologiczna, tak byśmy to nazwali – mówi prezes fundacji Wojciech Kordel.

„Dwa metry wystarczą”

Jak dodaje Kordel, aby zapobiec wyschnięciu zbiornika, wystarczy pogłębić go o „dwa metry, nie byłaby to duża zmiana”.

Należałoby pogłębić to po to, żeby ta woda, która będzie dostarczana do tej części, miała większą głębokość, co spowoduje, że to wysychanie i doprowadzanie do klęski będzie powolniejsze – wyjaśnia prezes Fundacji Włochy 2030.

Staw Koziorożca w założeniach m.st. Warszawy określony jest jako zbiornik retencyjny. Oznacza to, że pogłębienie go wpisuje się w stołeczne strategie dot. przestrzeni.

Zbiornik, swoim urokiem i okalającą go bujną zielenią, przyciąga chcących odpocząć od zgiełku miasta mieszkańców niemal całej stolicy. Powstał w wyniku zalania wodą wyrobiska gliny, którego eksploatacja zakończyła się jeszcze przed II wojną światową.

Czytaj też: Bliźnięta spod Płońska zatrute oparami trutki. Nowe informacje

Źródło:

RDC

Autor:

Natalia Sobotka/OW