Wiadomości
Udostępnij:
Dawny cmentarz zniszczony. Konserwator zawiadamia policję
-
14.04.2026 07:14
-
Aktualizacja: 10:47 14.04.2026
Stołeczny konserwator zabytków zawiadamia policję w sprawie zniszczenia dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego – miało do tego dojść podczas badań archeologicznych poprzedzających budowę nowej plebanii parafii św. Barbary. W trakcie prac wykopaliskowych odkryto szczątki ponad 4 tysięcy osób, m.in. uczestników insurekcji kościuszkowskiej i powstania listopadowego.
Stołeczny konserwator zabytków zawiadomił policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu Cmentarza Świętokrzyskiego. To teren parafii św. Barbary, która po otrzymaniu pozwolenia wojewódzkiego konserwatora, rozpoczęła tam budowę plebanii. Rzeczniczka parafii podkreśla, że nekropolia została zlikwidowana w XIX w.
Na działce parafii św. Barbary, na tyłach Teatru Roma, powstaje nowa plebania i jednocześnie nowy dom parafialny. Ponieważ w XVIII i XIX w. mieścił się na tym terenie Cmentarz Świętokrzyski (w 2020 r. wpisany do rejestru zabytków), w sprawę zaangażowane są służby konserwatorskie.
Pozwolenie na budowę wydał kilka lat temu konserwator wojewódzki, a obecnie stołeczny wstrzymał pozwolenie na przyłącza. Wszystko przez to, że w trakcie działań przedinwestycyjnych wykopano tam 2,5 tys. szkieletów.
Cmentarza nie ma, ale szczątki zostały
Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki w piątek złożył także na policji zawiadomienie o „podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu zabytku, tj. Cmentarza Świętokrzyskiego”. W zawiadomieniu wyjaśnił, że wyprzedzające badania archeologiczne prowadzone na przełomie lat 2023 i 2024 ujawniły liczne pochówki zbiorowe, depozyty trumienne oraz ossuaria.
„Ustalono, że pomimo formalnej likwidacji cmentarza w XIX wieku, szczątki ludzkie powszechnie występują w jego granicach, a teren ten nadal funkcjonuje jako obszar pochówków w sensie archeologicznym i historycznym” – zaznaczył.
Podkreślił, że przeprowadzone w 2024 roku roboty ziemne prowadzone na terenie wpisanym do rejestru zabytków doprowadziły do nieodwracalnego naruszenia i niszczenia zabytku, w tym do zniszczenia pochówków oraz kontekstu archeologicznego.
PAP zwróciła się do parafii o komentarz w sprawie zawiadomienia na policję. Do czasu nadania depeszy redakcja nie otrzymała odpowiedzi.
Zamiast budowy – wykopaliska
W sprawie inwestycji na tym terenie decyzję wydał w 2023 r. ówczesny mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków (MWKZ) prof. Jakub Lewicki. Pomimo negatywnej opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa pozwolił inwestorowi – parafii, wybudować na zabytkowym terenie nowy budynek z pięcioma kondygnacjami i dwupoziomowym parkingiem. Pozwolenie jest ważne do końca tego roku.
Określił również warunki, m.in., by przed rozpoczęciem prac przeprowadzić badania archeologiczne w formie nadzoru archeologicznego. Przy rozpoczęciu prac zostały wykopane pierwsze kości, co spowodowało, że forma nadzoru zmieniła się w badania wykopaliskowe.
Jak przekazała PAP rzeczniczka parafii św. Barbary Monika Sarnecka, podczas badań archeologicznych wyizolowano szczątki należące do co najmniej 4 242 osób.
„W efekcie (wykopalisk – przyp. red.), po 189 dniach intensywnych prac, Warszawa otrzymała raport zawierający wyjątkowo obszerną porcję wiedzy od naukowców, który obejmuje mnóstwo nowych i ciekawych faktów z jej burzliwej historii. 14-osobowy zespół pracujący w ogrzewanych namiotach dokumentował wszystko zgodnie z najwyższymi standardami określonymi m.in. przez Narodowy Instytut Dziedzictwa i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN)” – przekazała Monika Sarnecka.
Dodała, że naukowcy przeprowadzili analizę biologiczną pozwalającą rozpoznać płeć i określić wiek 458 mężczyzn oraz 872 kobiet; w przypadku szczątków kolejnych 502 osób nie zidentyfikowano płci ani wieku.
„Były to pierwsze badania archeologiczne na obecnie mocno zabudowanym licznymi obiektami i przekształconym terenie, na którym w przeszłości funkcjonowała ta nekropolia” – zaznaczyła.
W protokole odbioru badań z 28 marca 2024 roku, w którym uczestniczył przedstawiciel MWKZ, napisano, że odkryto pochówki w trumnach i regularne pochówki cmentarne. Łącznie przebadano teren około siedmiu arów. Wydobyte szczątki poddano analizie antropogenicznej, a następnie pochowano na cmentarzu w podwarszawskich Jawczycach (gm. Ożarów Mazowiecki).
Rzeczniczka przekazała, że uroczystości pogrzebowe odbyły się 28 czerwca 2024 r.
„Poprzedziła je msza święta przed symboliczną urną w kościele św. św. Piotra i Pawła, którą celebrował ksiądz kanonik Tomasz Zaperty, proboszcz parafii św. Barbary w Warszawie. Na cmentarzu w Jawczycach, w miejscu pochowania szczątków ludzkich, ustawiono nagrobek zawierający inskrypcję: »Tu spoczywają szczątki z dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego«” – poinformowała Sarnecka.
Raport z badań archeologicznych
W raporcie z badań archeologicznych napisano, że „znaleziono liczne obiekty, głównie zbiorowe parcele cmentarne z dużą liczbą depozytów trumiennych oraz ossuaria wypełnione luźnymi kośćmi”.
„Podczas badań archeologicznych rozpoznano wycinek historycznego Cmentarza Świętokrzyskiego, stwierdzono istnienie na nim dużej liczby pochówków, co potwierdziło doniesienia ze źródeł historycznych. Ponadto ustalono, że informacje pochodzące z drugiej połowy XIX o przeniesieniu i ekshumacji szczątków dotyczyły zapewne nielicznego procenta osób, na zbadanym terenie nie zauważono ekshumacji. Oznacza to, że cmentarz wciąż istnieje na terenie przykościelnym, a zatem wszystkie prace ziemne na jego obszarze muszą być prowadzone pod ścisłym nadzorem archeologicznym” – zaznaczono w raporcie.
– Trudno tu mówić o pozostałościach dawnej nekropolii, skoro nadal na terenie wokół kościoła występują tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy pochówków. Potwierdzają to także badania archeologiczne realizowane na zlecenie inwestora. Zabytkiem jest już więc nie teren po cmentarzu – jak to zostało określone we wpisie do rejestru – a sam cmentarz, który przetrwał od ponad 150 lat – przekazał Michał Krasucki.
W jego ocenie mamy tu do czynienia z typowymi badaniami służącymi oczyszczeniu miejsca pod budowę. – Nie da się w inny sposób wytłumaczyć całkowitego wykopania wszystkich szczątków, po to, by zbudować siedmiokondygnacyjny budynek – dodał.
– Jako Warszawiakowi jest mi niezwykle przykro, że tysiące mieszkańców tego miasta, w tym także powstańców kościuszkowskich i listopadowych, trafiło do jakiejś zbiorowej mogiły pod Warszawą – podkreślił.
Rzeczniczka parafii tłumaczy
Inne zdanie ma Sarnecka, która podkreśliła, że „co oczywiste”, parafia „nie buduje na terenie cmentarza, bowiem nekropolia w tym miejscu została zlikwidowana 160 lat temu, a na jej miejscu została erygowana parafia św. Barbary”. Zaznaczyła, że od tego czasu teren został wielokrotnie przekształcony i zabudowany takimi obiektami jak: skrzydło Teatru Roma, kościół, kaplica, ulica św. Barbary czy prowadzony w szerokim wykopie ciepłociąg.
„W tym kontekście należy podkreślić, że w Warszawie funkcjonowało wiele cmentarzy, o których mało kto pamięta, a zostały w sposób naturalny wchłonięte przez miasto. Na terenie po zlikwidowanych nekropoliach powstały budynki lub całe kwartały miasta, jak np.: Hala Koszyki, budynki Politechniki Warszawskiej, czy rejon placu Powstańców Warszawy” – przekazała.
Na terenie parafii św. Barbary stoi już wybudowany w stanie surowym – bez okien, tynku itp. – budynek. Inwestor wystąpił do stołecznego konserwatora – to on do 1 marca 2025 roku ma kompetencje, by wydawać pozwolenia na budowę przyłączy wodno-kanalizacyjnych. Miejski konserwator odmówił jego wydania, argumentując, że prace wiązałyby się z „usunięciem kolejnych pochówków zabytkowego cmentarza”.
„Wyniki dotychczasowych badań poszerzyły stan wiedzy na temat historycznego cmentarza w stopniu uzasadniającym bezzasadność dalszego prowadzenia badań w jego granicach. (...) Mając na uwadze destrukcyjny charakter wykopaliskowych badań archeologicznych, służyłyby one jedynie »oczyszczeniu« terenu z pochówków” – wyjaśnił w decyzji Krasucki.
Parafia – jako inwestor – odwołała się od tej decyzji. Jej rzeczniczka podkreśliła, że decyzja konserwatora zatrzymała budowę domu parafialnego i nowej plebanii. Podkreśliła, że opóźni to rozpoczęcie funkcjonowania „nowoczesnego centrum ewangelizacji, w którym mają się znaleźć m.in. kancelaria parafialna wraz z archiwum, pomieszczenia dla wspólnot i grup duszpasterskich oraz sale konferencyjne i edukacyjne, i w którym będą odbywać się tam spotkania formacyjne i konferencje duchowe, wydarzenia kulturalne, pokazy filmowe i warsztaty. Najważniejszą częścią centrum ma być kameralna, ogólnodostępna kaplica.
Przypomniała też, że wcześniej prezydent Warszawy wydał pozwolenie na budowę domu parafialnego i plebanii, a teraz stołeczny konserwator odmawia przyłączenia budynku do sieci wodno-kanalizacyjnej.
Podkreśliła, że brak przyłącza uniemożliwi spełnienie wymogów przeciwpożarowych w budynkach kościoła św. św. apostołów Piotra i Pawła oraz Kaplicy św. Barbary.
Mazowiecki konserwator zabiera głos
Sprawą zainteresował się również obecny mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków Marcin Dawidowicz, który przejął obowiązki od poprzednika 2 kwietnia 2024 roku, kilka dni po zakończeniu badań archeologicznych i spisaniu protokołu.
Okazało się, że przez około pół roku, kiedy trwały wykopaliska, nikt z biura MWKZ nie pojawił się terenie parafii i dawnego cmentarza.
– Przeprowadziłem postępowanie wyjaśniające w kierunku niedopełnienia obowiązków związanych z brakiem odpowiedniego nadzoru nad badaniach archeologicznymi – powiedział Dawidowicz. Wyjaśnił, że osoby za to odpowiedzialne nie pracują już w biurze MWKZ, a jedna z nich przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim.
Podkreślił, że nie wyklucza złożenia do prokuratury zawiadomienia w zakresie niedopełnienia obowiązków. MWKZ przeprowadził też kontrolę na terenie parafii. – W tej chwili nie są tam prowadzone żadne prace budowlane. Skontrolowano także stan terenów przykościelnych – dodał.
Historia Cmentarza Świętokrzyskiego
Cmentarz Świętokrzyski znajdował się między dzisiejszymi ulicami Nowogrodzką, Emilii Plater i Wspólną. Powstał pod koniec XVIII wieku na terenie tzw. folwarku świętokrzyskiego, a jego poświęcenia dokonano w 1783 r.
Początkowo chowano tam głównie pensjonariuszy miejskich przytułków, jednak z czasem nekropolia zaczęła przyjmować także mieszkańców Warszawy. W XIX wieku była jednym z głównych miejsc pochówku w mieście; spoczywali tam m.in. uczestnicy insurekcji kościuszkowskiej i powstania listopadowego.
Cmentarz szybko się zapełnił – w latach 20. XIX wieku pochowano tam nawet ponad 100 tys. osób. Został ostatecznie zamknięty w 1836 r., a z czasem popadł w ruinę.
Źródło:
Autor:
RDC /PA
Kategorie: