Pijani na miejskich skwerach plagą miasta. „Leżą na ławkach, czasem zaczepiają”

  • 30.07.2025 08:43

  • Aktualizacja: 13:27 30.07.2025

Osoby pod wpływem alkoholu zalegające na ławkach plagą Siedlec. Nie ma dnia, aby tamtejsza straż miejska nie dostawała zgłoszenia od mieszkańców o takich sytuacjach. – Zaczepiają ludzi i to jest naprawdę okropne. Ja sobie dam radę, ale kobieta czy dzieci boją się tam chodzić – powiedział naszej reporterce jeden z mieszkańców.

W Siedlcach do straży miejskiej codziennie wpływają zgłoszenia o osobach zalegających na ławkach, przystankach czy murkach, które mogą być pod wpływem alkoholu. Od początku roku takich sytuacji było 240.

 Mamy na dziś 240 zgłoszeń, niektóre są niepotwierdzone, a niektóre potwierdzone, gdzie strażnicy po prostu interweniują, udzielają pomocy. Powiem szczerze, myślałem, że będzie mniej, ale to wychodzi średnio jedna interwencja dziennie – mówi komendant straży miejskiej Bogusław Joński.

To zaleganie to nie tylko osoby, które mogą być pod wpływem alkoholu, ale również z osoby, które mogła zasłabnąć. Również takie przypadki mieliśmy, gdzie szybka pomoc lekarska w postaci karetki pogotowia mogła po prostu uratować życie danym osobom. Czasami osoba jest też po prostu w złej kondycji psychofizycznej – podaje.

Komendant wskazuje, że od lat miejsca interwencji się powtarzają.

– Do tego należy Skwer Wileński, tutaj skwery na ulicy Morskiej, jak również i na osiedlach. Sporadycznie są te miejsca zacienione – mówi.

Problem dostrzegają również sami mieszkańcy, którzy przyznają, że powoli zaczęli się do takich widoków niechętnie przyzwyczajać.

W ubiegłym roku w związku z naruszeniem Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi strażnicy interweniowali łącznie 136 razy. Aż 52 razy doprowadzali nietrzeźwych i bezdomnych.

Czytaj też: Kiedy będzie nowy amfiteatr w Siedlcach? Poprzedni zburzono dwa lata temu

Źródło:

RDC

Autor:

Beata Głozak/PA