Nie chcą zakładu produkującego karmę. Mieszkańcy wsi na Mazowszu protestują

  • 06.09.2026 10:58

  • Aktualizacja: 13:16 06.09.2026

Nie chcą zakładu produkującego karmę dla zwierząt w swoim sąsiedztwie. Mowa o mieszkańcach Grochowa w powiecie sokołowskim, którzy zarzucają samorządowcom, że nikt nie informował ich inwestycji.  Firma tymczasem planuje uruchomić produkcję jeszcze w tym roku. 

Protest mieszkańców Grochowa w powiecie sokołowskim. Nie zgadzają się na budowę zakładu produkującego karmę dla zwierząt. Inwestorem jest kontrowersyjna zbiornica padliny ze Skórca, gdzie setki osób alarmowały o intensywnych zapachach i nielegalnej produkcji. 

"To inny zakład"

Przedsiębiorca Marcin Cabaj przekonuje, że to całkiem inny zakład. 

Będzie produkowana tutaj karma dla zwierząt. Karma mokra, w puszkach. Produkty, które będą użytkowane, to są tzw. podroby pełnowartościowe, które jedzą również jedzą ludzie. Nic ze Skórca tutaj nie trafi. Ja rozumiem, że ludzie żyją w strachu tego, co było kiedyś. Zakład kiedyś funkcjonował zupełnie w innych realiach – mówi. 
  
   

"Mieszkańcy są przewrażliwieni"

Firma od początku roku ma decyzję środowiskową i przygotowuje teren pod nową inwestycję. Okoliczni mieszkańcy zarzucają samorządowcom, że nikt nie informował ich o planowanym zakładzie.

Wszystko to było wywieszane na tablicy ogłoszeń, że przewidywana jest produkcja karmy dla zwierząt. Mieszkańcy są przewrażliwieni tutaj, że istniał kiedyś zakład utylizacyjny i były naprawdę niemiłosierne zapachy. Braliśmy udział tutaj w protestach, żeby w jakiś sposób to zamknąć – odpowiada na zarzuty sołtys Piotr Żaboklicki.

  
Gmina chce sprawdzić legalność przyszłego zakładu i interweniuje w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska i Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. Firma tymczasem planuje uruchomić produkcję jeszcze w tym roku

 

Źródło:

PL

Autor:

Olga Kwaśniewska/PL