Atak nożownika w Radomiu. Są zarzuty i wniosek o areszt dla Kolumbijczyka

  • 21.07.2025 19:39

  • Aktualizacja: 10:15 22.07.2025

Podejrzany o atak z nożem na mieszkańca Radomia Kolumbijczyk usłyszał dwa zarzuty – usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i zmuszania przemocą. Prokuratura Okręgowa w Radomiu zawnioskowała o areszt dla mężczyzny, który w chwili popełnienia przestępstwa miał mieć 2,1 promila alkoholu we krwi. – Podejrzany nie przyznał się do winy – mówi rzeczniczka radomskiej prokuratury Anna Góźdź.

Są zarzuty i wniosek o areszt dla nożownika z Radomia. Kolumbijczyk w nocy z soboty na niedzielę miał zaatakować mieszkańca miasta, gdy ten podjął się obywatelskiej interwencji.

Jak mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, mężczyzna usłyszał dwa zarzuty.

Zarzut usiłowania spowodowania u mieszkańca Radomia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu przy użyciu noża, którym podejrzany zamachnął się dwukrotnie, mierząc w głowę i klatkę piersiową pokrzywdzonego. Również zarzut zmuszania pokrzywdzonego przemocą polegającą na szarpaniu i próbie uderzenia pięścią w twarz do uniemożliwiania rejestracji wizerunku podejrzanego i zaniechania wezwania funkcjonariuszy – informuje rzeczniczka.

Podejrzany Kolumbijczyk nie przyznał się do winy.

– Podejrzany Eduin A. J. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. W wyjaśnieniach zaprzeczył, aby był agresywny wobec pokrzywdzonego. Zamachnął się kilkukrotnie trzymanym w ręku nożem w jego kierunku. Nie było jednak jego zamiarem wyrządzenie pokrzywdzonemu krzywdy – dodaje rzeczniczka.

Eduin A. J. miał zostać zatrzymany przez radomianina, który podejrzewał, że mężczyzna jest pijany. Kolumbijczyk miał następnie zaatakować interweniującego nożem.

 Według ustaleń poczynionych w toku postępowania, pokrzywdzony podjął się interwencji w związku z podejrzeniem, że pojazdem marki Toyota, który jechał w kierunku od Jedlińska do Radomia, może kierować kierowca, który znajdował się w stanie nietrzeźwości. Takie wątpliwości, takie podejrzenia miał pokrzywdzony i podjął się tej interwencji – dodaje Góźdź.

Podejrzany o atak z nożem miał 2,1 promila alkoholu we krwi.

Czytaj też: Co było przyczyną pożaru w Sochaczewie? Biegły zbada pogorzelisko

Źródło:

RDC

Autor:

Olga Kwaśniewska/OW