Daniel Obajtek usłyszał zarzuty. Nie przyznał się do winy

  • 28.07.2026 13:37

  • Aktualizacja: 13:49 28.07.2026

Europoseł PiS Daniel Obajtek usłyszał prokuraturskie zarzuty. Był prezes Orlenu nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień do czasu zapoznania się z aktami sprawy.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Orlenu Daniel Obajtek usłyszał zarzuty w prokuraturze. Poinformował, że nie przyznał się do winy. Jego obrońca wskazał, że Obajtek odmówił także składania wyjaśnień do czasu zapoznania się z materiałem dowodowym.

Daniel Obajtek – jakie zarzuty usłyszał?

Prokuratura Okręgowa w Warszawie 28 lipca 2026 roku wezwała Obajtka, aby przedstawić mu zarzuty w dwóch sprawach – wycofania w marcu 2023 roku (gdy był prezesem Orlen) ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika "Nie" oraz podejrzenia składania przed sądem fałszywych zeznań dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.

Daniel Obajtek przed budynkiem prokuratury. Fot.: PAP/Paweł Supernak

Protest poparcia przed prokuraturą

Przed siedzibą prokuratury na europosła czekali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz zwolennicy partii. – Oczywiście odmówiłem składania (wyjaśnień), nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Jaki zbieg okoliczności, że pan prokurator awansował przed postawieniem mi zarzutów – mówił europoseł. – Jeszcze raz, dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia – mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".

Protest poparcia dla Daniela Obajtka przed prokuraturą. Fot.: PAP/Paweł Supernak

Sprawa trafiła przed sąd, gdy dziennikarz Grzegorz Jakubowski złożył zawiadomienie w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 roku. Powołał się na nagranie z 2018 roku, opublikowane w marcu 2024 roku przez portal Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie. Onet ujawnił m.in., że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 roku i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony. Obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.

W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca 2026 roku wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 p. 1 kpk: "czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia". Niezależnie od tego – jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa – toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań. W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /OW