Wiadomości
Udostępnij:
Szymon Hołownia nie stawił się na przesłuchanie. P. Skiba: Wyraz braku szacunku
-
03.11.2025 11:44
-
Aktualizacja: 05:45 04.11.2025
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie stawił się w poniedziałek na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze okręgowej ws. słów o „zamachu stanu” z lipca tego roku. Jego pełnomocnik mec. Filip Curyło wskazywał m.in., że Hołownia udzielił już odpowiedzi na wszystkie pytania prokuratury.
W poniedziałek na godz. 11 zaplanowano kontynuację przesłuchania Hołowni w charakterze świadka; 10 października przesłuchanie zostało na jego wniosek przerwane i zakończyło się na momencie odpowiedzi na pytania prokuratora.
Wówczas udział w nim wzięli prezes TK Bogdan Święczkowski oraz mec. Bartosz Lewandowski - pełnomocnik KRS w ramach postępowania dotyczącego „zamachu stanu”, do którego dołączono wniosek o przesłuchanie marszałka ws. jego słów z lipca. W rozmowie z dziennikarzami mec. Lewandowski mówił wtedy, że zarówno on, jak i prezes TK będą mieli do Hołowni „szereg dodatkowych pytań”.
„Udzielił już odpowiedzi na wszystkie pytania prokuratury”
W poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami przed prokuraturą mec. Curyło przekazał, że Hołownia nie stawi się na przesłuchanie, argumentując, że jego klient udzielił już odpowiedzi na wszystkie pytania prokuratury. Podkreślił również, że Hołownia - pełniący rolę świadka oraz organu państwa - przekazał już ponad 10 tysięcy stron dokumentacji. - Z tego drugiego tytułu, czyli z bycia organem państwa, wynikła konieczność zasięgnięcia opinii (...) procesualisty pana profesora Andrzeja Sakowicza. Z opinii wynika jednoznacznie, że w dzisiejszym przesłuchaniu nie jest możliwy udział przedstawicieli KRS i Trybunału Konstytucyjnego, nie są to bowiem podmioty, które można uznać za pokrzywdzone w tej sprawie - dodał mec. Curyło.
Wniosek do prokuratury ws. lipcowych słów Hołowni skierował mec. Lewandowski. Ostatecznie dołączono go do sprawy tzw. „zamachu stanu” z zawiadomienia Święczkowskiego. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu, m.in. przez premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów czy szefa Rządowego Centrum Legislacji. Śledztwo w sprawie „zamachu stanu” zostało wszczęte przez zastępcę prokuratora generalnego prok. Michała Ostrowskiego i przejęte 27 lutego br. przez warszawską prokuraturę okręgową.
Dwa kolejne terminy
Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba przekazał na poniedziałkowym briefingu, że pełnomocnik świadka w złożonym piśmie „zakwestionował konieczność składania zeznań przez świadka poprzez odpowiadanie na pytania zadawane przez osoby (...) nieuprawnione do uczestniczenia w tym postępowaniu”. Według niego posiłkował się m.in. opinią złożoną przez Biuro Analiz Sejmowych, która nie została dołączona. Nieobecność Hołowni była również - jak relacjonował - „usprawiedliwiona poprzez wizytę zagraniczną marszałka Sejmu”.
- Po analizie tego pisma Prokuratura Okręgowa w Warszawie stwierdza, że nie zostały dochowane względy tzw. kindersztuby procesowej, uznajemy, że w sposób nieuprawniony pełnomocnik świadka, a de facto również świadek, uzurpował sobie prawo do oceniania, kto może być pokrzywdzonym w tym postępowaniu, a kto nie może być pokrzywdzony, co należy do gestii gospodarza postępowania, czyli prokuratura - podkreślił prok. Skiba.
Poinformował, że prokuratura uznaje, że pismo złożone przez pełnomocnika Hołowni w biurze podawczym jest „wyrazem braku szacunku nie tylko dla prokuratury, ale przede wszystkim również dla stron procesowych, które w dniu dzisiejszym stawiły się na przesłuchanie m.in. przedstawiciela organu, prezesa Trybunału Konstytucyjnego”.
Prok. Skiba poinformował ponadto, że zostały wyznaczone przez prokuratora prowadzącego to postępowania dwa kolejne terminy, o których Hołownia jako świadek będzie poinformowany - wezwanie zostanie skierowane do Kancelarii Sejmu. - Mówimy tu o terminach 12 i 17 grudnia br. - poinformował.
Czytaj też: Konrad Frysztak: KO zagłosuje za zniesieniem dwukadencyjności
Źródło:
Autor:
RDC /PL
Kategorie: