Wiadomości
Udostępnij:
Dramat 17-latki, która wpadła pod pociąg. Prokuratura umarza śledztwo
-
11.03.2026 18:12
-
Aktualizacja: 11:01 12.03.2026
Prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim umorzyła śledztwo w sprawie 17-latki, która wpadła pod pociąg po przesłuchaniu na komendzie policji w Mławie. Dziewczyna w wypadku straciła obie nogi i rękę. Nastolatka zeznała, że w trakcie przesłuchania miała zostać pozbawiona dostępu do potrzebnych jej leków. W toku postępowania nie stwierdzono jednak takich nieprawidłowości.
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie 17-latki, która w grudniu 2024 roku wpadła pod pociąg po przesłuchaniu na komendzie policji w Mławie. Dziewczyna w wypadku straciła obie nogi i rękę. W toku postępowania śledczy sprawdzali, czy doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy. W dniu wypadku 17-letnia wówczas Victoria przebywała w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych po tym, jak znaleziono przy niej narkotyki. Nastolatka zeznawała, że podczas przesłuchania miała zostać pozbawiona dostępu do niezbędnych leków.
O tym, dlaczego prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo w tej sprawie, mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Dorota Mrówczyńska.
– Podstawą podjętej w sprawie decyzji kończącej postępowanie było stwierdzenie braków w czynie znamion czynu zabronionego. Podjęta w sprawie decyzja merytoryczna nie jest prawomocna wobec jej zaskarżenia przez pełnomocnika pokrzywdzonej – wyjaśnia Mrówczyńska.
Nastolatka skarżyła się również na to, że funkcjonariusze nie poinformowali jej opiekuna prawnego o zwolnieniu jej z pomieszczenia dla osób zatrzymanych, co mogło mieć wpływ na narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty życia.
Nie ma znamion przestępstwa
„Wobec zatrzymania małoletniej podejrzewanej o popełnienie przestępstwa, umieszczenia jej w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych i zwolnienia bez powiadomienia prawnego opiekuna, prokuratura nie stwierdziła znamion czynu zabronionego”, jak czytamy w przesłanej Polskiemu Radiu RDC informacji. Śledczy sprawdzili też, czy 17-letniej Victorii została udzielona stosowna pomoc medyczna – w tej kwestii również nie stwierdzono nieprawidłowości.
Do dramatycznego wypadku z udziałem nastolatki doszło w grudniu 2024 roku. Dziewczyna po zwolnieniu z komisariatu wpadła pod pociąg, straciła obie nogi i rękę. W jednym z programów telewizyjnych mówiła, że podczas przesłuchania miała zostać pozbawiona dostępu do potrzebnych jej leków. Policja odpierała zarzuty, twierdząc, że zatrzymanie nastolatki i przesłuchanie odbyło się zgodnie z prawem oraz poszanowaniem godności. Victoria została zatrzymana przez policję wraz z kilkoma innymi osobami. Decyzję o umorzeniu śledztwa podjęła Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.
Czytaj też: Wypadek z nastolatkami pod Płockiem. Nie żyje druga pasażerka
Źródło:
Autor:
Iwona Rodziewicz-Ornoch/OW