Wiadomości
Udostępnij:
Strażacy dogaszają pożar hali w Mińsku Mazowieckim
-
14.07.2025 08:03
-
Aktualizacja: 11:14 14.07.2025
Trwa dogaszania pożaru hali w Mińsku Mazowieckim. Na miejscu cały czas działa 25 zastępów straży pożarnej. Oprócz działań gaśniczych służby zabezpieczają pobliską rzekę Srebrną, gdzie stanęły zapory filtrujące wodę, która przedostaje się z pogorzeliska. Policja przesłuchuje świadków i zabezpiecza nagrania z kamer monitoringu w celu ustalenia przyczyny pożaru.
Pożar hali w Mińsku Mazowieckim jest dogaszany. Na miejscu działa 25 zastępów straży pożarnej.
– Pożar hali udało nam się opanować około 1 w nocy i od tamtej pory do obecnej chwili trwają działania związane z dogaszaniem zarzewi ognia będących wewnątrz. Niestety dostęp jest bardzo ciężki, gdyż w zawaleniu uległ cały dach tej hali, o powierzchni prawie 5 tysięcy metrów kwadratowych – informuje Kamil Płochocki z PSP w Mińsku Mazowieckim.
Jednym z kluczowych zadań podczas akcji gaśniczej było zabezpieczenie pobliskich zbiorników z gazem.
– Udało nam się opanować, że nie doszło do wybuchu. Oprócz tego najważniejszym elementem, jaki uczyniliśmy, to była obrona sąsiadujących hal, które też się udało zrealizować. Tylko nadpalenie uległa jedna, pozostałe zostały w nienaruszonym stanie – dodaje Płochocki.
Na miejscu cały czas działa sztab kryzysowy pod nadzorem starosty mińskiego.

Hala o powierzchni prawie 5 tys. metrów kwadratowych spaliła się doszczętnie. Nie ma osób poszkodowanych.
Rzecznik PSP st. bryg. Karol Kierzkowski poinformował, że strażacy prowadzą rozbiórkę elementów konstrukcyjnych.
🚒Mińsk Mazowiecki woj. mazowieckie
— Karol Kierzkowski (@Kierzkowski_PSP) July 14, 2025
Trwa dogaszanie hali produkcyjno-magazynowej. ✅Strażacy prowadzą rozbiórkę elementów konstrukcyjnych. Na miejscu działa 16 pojazdów i 50 strażaków. pic.twitter.com/QTXQ3aolwn
Policja przesłuchuje świadków i zabezpiecza nagrania z kamer monitoringu w celu ustalenia przyczyny pożaru.
Komenda Stołeczna Policja podała, że policjanci kierują ruchem i ze względów bezpieczeństwa zabezpieczyli teren przyległy do budynku przed dostępem osób postronnych.
„Przesłuchujemy także świadków i zabezpieczamy nagrania z kamer monitoringów. To jeden z elementów czynności procesowych, mających na celu ustalenie przyczyn pożaru. Jak tylko pozwolą na to względy bezpieczeństwa, rozpoczną się czynności oględzinowe pogorzeliska” – napisała w komunikacie policja.
Na miejscu pożaru zakładu produkcyjnego w Mińsku Mazowieckim wciąż pracują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, którzy wcześniej wspierani byli przez policjantów z Komendy Stołecznej Policji.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) July 14, 2025
Policjanci… pic.twitter.com/UosCjG5vvx
Pożar hali – szczegóły
Zgłoszenie o pożarze pojawiło się o godz. 19:35 w niedzielę.
– Pierwsze działania polegały przede wszystkim na obronie sąsiednich budynków, a w sąsiedztwie bardzo bliskiej odległości znajdowała się druga hala, w której składowano bardzo łatwopalne materiały higieniczne. Udało się uratować tę halę – poinformował zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Józef Galica.
Według Komendy Stołecznej Policji do pożaru doszło z nieustalonych dotąd przyczyn.
Jak przekazał w komunikacie rzecznik prasowy komendanta głównego PSP st. bryg. Karol Kierzkowski, w akcji uczestniczyła specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego.
Czytaj też: Przełom w sprawie przyszłości terenu po Tesco na Kabatach
Źródło:
Autor:
Przemysław Paczkowski/PA
Kategorie: