Jest śledztwo ws. fałszywych alarmów. "Zatrzymano trzy osoby, będą kolejne zatrzymania"

  • 27.05.2026 08:43

  • Aktualizacja: 13:00 27.05.2026

Trzy osoby zostały zatrzymane w związku z fałszywymi alarmami, po których służby interweniowały m.in. w domach polityków. Wobec jednej zastosowany został areszt, poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.  – Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Prace trwają i będą kolejne zatrzymania - powiedział z kolei premier Donald Tusk. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. 

Zatrzymano trzy osoby w związku z fałszywymi alarmami, po których strażacy i ratownicy interweniowali m.in. w domach polityków; wobec jednej zastosowano areszt, poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński w TVN24.

Informację potwierdziła Polskiemu Radiu RDC rzeczniczka ministra, Karolina Gałecka. 

- Zatrzymane są aktualnie trzy osoby. Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie. Będą kolejne zatrzymania, będą kolejne przeszukania - poinformował minister. 

Wyjaśnił, że „to są historie dotyczące poprzednich dni: Telewizji Republika, pana Sakiewicza, pana Kaczyńskiego, pana Cenckiewicza”.

Także premier Donald Tusk, przed wylotem do Londynu zapowiedział, że "będą kolejne zatrzymania" .

Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania – powiedział premier Donald Tusk.

Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla „fejmu”, czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości – dodał.

Kierwiński: Sprawa jest rozwojowa

Także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreslił, że "sprawa jest rozwojowa".

Przekazał też, że zatrzymani to „dwudziestolatkowie, to są osoby, które już miały problemy z prawem”.

Minister zapowiedział też, że może ocenić "z dużym prawdopodobieństwem, że "namierzona zostanie osoba, która stoi za fałszywym alarmem ws. mieszkania matki pana prezydenta Karola Nawrockiego"..

Kierwiński, dopytywany, czy celem zatrzymanych było "zaistnienie w sieci" i zdobycie rozgłosu, szef MSWiA zaznaczył, że „ta motywacja jest bardzo mocna wśród tych ludzi”. Jednocześnie przyznał, że osoby mają „swoje sympatie polityczne”. Kierwiński zaznaczył, że osoby, które zostały zatrzymane, działały wspólnie.

Jak zaznaczył Kierwiński, osoby zatrzymane złożyły zeznania, w których mówiły o swoich motywacjach.

Śledztwo prokuratury 

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie przekazała w środę, że razem z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzi śledztwo ws. zorganizowanej grupy, która miała zawiadamiać różne publiczne i niepubliczne instytucje o zagrożeniach, które w rzeczywistości nie istniały. Śledczy ustalili, że z wykorzystaniem komunikatorów i platform internetowych utworzyła się grupa, której członkowie zazwyczaj kontaktowali się przez internet i nie znali się osobiście.

Pierwszego z mężczyzn zatrzymano 20 maja. Zarzucono mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Według ustaleń śledczych rola zatrzymanego polegała na wykonywaniu czynności bezpośrednio wywołujących bądź zmierzających do wywołania reakcji służb w sytuacjach kiedy żadne zagrożenie nie istniało. 

Kolejnego z mężczyzn zatrzymano 24 maja 2026 r. Miał on kierować grupą i brać udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Podejrzany częściowo przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator skierował wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego.

Posiedzenie sądu zaplanowano na środę.

Źródło:

PAP/RDC

Autor:

Adrian Pieczka/ED

Kategorie: