Jest śledztwo w sprawie pożaru hali w Mińsku Mazowieckim

  • 15.07.2025 14:43

  • Aktualizacja: 18:58 15.07.2025

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru hali w Mińsku Mazowieckim. Śledczy przesłuchują świadków i pracowników przedsiębiorstwa. Analizowany i zabezpieczany jest też monitoring. Ogień pojawił się tam w niedzielę wieczorem. Spaliła się hala o powierzchni ponad 4 tys. metrów kwadratowych.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru hali w Mińsku Mazowieckim. Szacunkowa wartość strat to około 50 mln zł.

Prok. Krzysztof Czyżewski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach przekazał, że śledztwo prowadzone jest w kierunku „przestępstwa sprowadzenia pożaru, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach”. Grozi za to do 10 lat więzienia.

Czynności w tej sprawie wykonują prokurator Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim i lokalni policjanci.

Śledczy przesłuchują świadków i pracowników przedsiębiorstwa. Analizowany i zabezpieczany jest też monitoring.

Oględziny zewnętrzne

Prok. Czyżewski poinformował, że w poniedziałek w godzinach popołudniowych prokurator wraz z policjantami oraz biegłym z zakresu pożarnictwa rozpoczęli oględziny zewnętrzne hali produkcyjnej z wykorzystaniem drona.

„Z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa funkcjonariuszy dalsze czynności w postaci oględzin wnętrza hali zostaną podjęte po decyzji powiatowego inspektora nadzoru budowlanego” – podkreślił.

Pożar hali w Mińsku Mazowieckim, w której produkowano i przechowywano różnego rodzaju folie i opakowania z tworzyw sztucznych, wybuchł w niedzielę wieczorem. Na początku w akcji gaszenia brało udział 60 zastępów straży pożarnej, około 280 osób. Spaliła się hala o powierzchni ponad 4 tys. metrów kwadratowych, w której były półprodukty do produkcji opakowań foliowych.

Czytaj też: Co czeka pracowników spalonej hali w Mińsku Mazowieckim?

 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PL