Wiadomości
Udostępnij:
Jak możemy przeciwdziałać przemocy domowej? Finał akcji „Dzieciństwo bez Przemocy”
-
19.11.2025 17:39
-
Aktualizacja: 21:43 19.11.2025
19 listopada blisko trzy tysiące budynków w całej Polsce rozświetliło się na czerwono. Obchodzony był Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Przemocy wobec Dzieci, a swój finał miała ogólnopolska kampania „Dzieciństwo bez Przemocy”. Ta symboliczna akcja ma uświadamiać nam, że przemocy w rodzinach nie wolno bagatelizować. W mazowieckim garnizonie policji od początku roku założono 4054 Niebieskich Kart, a sprawcom przemocy wydano prawie 1200 nakazów natychmiastowego opuszczenia miejsca zamieszkania.
19 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Przemocy wobec Dzieci i tego dnia finał miała tegoroczna edycja ogólnopolskiej kampanii „Dzieciństwo bez Przemocy”.
Blisko trzy tysiące budynków użyteczności publicznej w całym kraju zostało podświetlonych na czerwono, a symbol ten ma nam uświadamiać, że przemocy w rodzinach nie wolno bagatelizować.
Przemoc domowa na Mazowszu
Jakie jest oblicze przemocy domowej na terenie regionu Mazowieckiego? Najwięcej nakazów natychmiastowego opuszczenia miejsca zamieszkania i zakazów zbliżania się do wspólnego domostwa w garnizonie mazowieckim wydano w tym roku w powiecie płockim. Było ich prawie 160.
Na drugim miejscu w statystykach plasuje się powiat radomski z liczbą 144 nakazów, a na trzecim – ciechanowski. Tam nakazów wydano 120.
Jak informuje Polskie Radio RDC nadkomisarz Justyna Stanik-Rybak z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji, funkcjonariusze wydają nakaz wyłącznie, gdy występuje ryzyko zagrożenia życia lub zdrowia.
– Ten nakaz i zakaz jest wydawany na 14 dni. I z punktu widzenia osoby doznającej przemocy, to jest danie poczucia bezpieczeństwa, bo na 14 dni ta osoba stosująca przemoc musi opuścić miejsce zamieszkania i nie wolno jej się zbliżać – wyjaśnia nadkomisarz.
Sprawca przemocy po wydaniu nakazu trafia do pomieszczenia dla osób zatrzymanych na policyjnym komisariacie, jak dodaje nadkomisarz Stanik-Rybak.
– W chwili zwolnienia z tego pobytu, (sprawca – przyp. red.) nie spędza najczęściej nocy w domu, wręczane są mu dokumenty w postaci nakazu i zakazu, czy zakazu, bo tam również możemy wydać zakaz zbliżania się do osoby i zakaz kontaktowania się z osobą doznającą (przemocy – przyp. red.), i zakaz wstępu na teren czy to szkoły, czy placówki oświatowej, czy opiekuńczej – tłumaczy Stanik-Rybak.
Jak dodaje nadkomisarz, dzięki nakazom natychmiastowego opuszczenia domu przez sprawcę, doznające przemocy matki z dziećmi nie muszą już uciekać z domów w obliczu zagrożenia. Nakazy mogą być przedłużane.
– Na wniosek osoba doznającej przemocy może być przedłużony, ona składa wniosek do sądu, a gdyby się pojawiła interwencja, te nakazy mogą być wielokrotnie wydawane. Więc komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa znacząco wzrastają w obecnym kształcie prawnym – mówi Stanik-Rybak.
Przeciwdziałanie przemocy domowej w regionie
Jak dowiedziało się Polskie Radio RDC, od początku roku mazowiecka policja założyła 4054 Niebieskich Kart. Najwięcej Kart – bo prawie 770 – założono w powiecie radomskim. Na drugim miejscu jest powiat płocki – 402 Karty, a na trzecim, z 284 Niebieskimi Kartami, powiat ciechanowski.
Przemocy doświadczyło ponad 3,5 tysiąca kobiet, prawie 1530 dzieci i 850 mężczyzn. Jak dodaje nadkomisarz Stanik-Rybak, w ostatnim przypadku często dochodzi do przemocy syna wobec ojca.
– Przerażające, ale trochę jest też tak, że jeżeli jest stosowana przemoc wobec dziecka, wobec osoby małoletniej w dzieciństwie, to w wielu przypadkach dochodzi do zamiany ról w momencie, kiedy syn jest już dorosłym mężczyznom, a rodzic osobą starszą. Wtedy może dochodzić do zachowań przemocowych wobec swoich starszych, starzejących się rodziców – dodaje nadkomisarz Stanik-Rybak.
Kiedy zakłada się Niebieską Kartę?
Jak wyjaśnia nadkomisarz Stanik-Rybak, procedurę Niebieskiej Karty wszczyna się, gdy wystąpi podejrzenie stosowania przemocy w rodzinie bądź gdy świadek lub doznający przemocy dokona zgłoszenia na policję.
– W przypadku uzasadnionego podejrzenia stosowania przemocy domowej lub zgłoszenia dokonanego przez świadka przemocy domowej. Wówczas policjant wszczyna procedurę Niebieskiej Karty. Więc to nie jest to zawiadomienie o przestępstwie, tylko jest to informacja, że jest podejrzenie uzasadnione, że dochodzi do przemocy – dodaje policjantka.
Najczęściej na policję dzwonią kobiety, które są ofiarami przemocy, ale jak zaznacza nadkomisarz Stanik-Rybak, robią to późno.
– To dzieje się już w takim momencie, kiedy dochodzi do sytuacji, która przekracza ich możliwości wytrzymywania tej sytuacji, w której się znalazły, kiedy zaczynają się bardzo, bardzo bać. To często jest poprzedzone wieloma sytuacjami, które były w tej rodziny. Często nawet może to trwać latami i nie występuje sytuacja, żeby kobieta była gotowa zadzwonić po pomoc i prosić o interwencję policji. Więc to jest też jakiś określony etap, gdzie ona naprawdę jest w bardzo trudnej sytuacji. W tle ma osobę stosującą przemoc, która eskaluje w swoich zachowaniach, bo tym się też charakteryzuje przemoc domowa, że sprawcy, jeżeli czują bezkarność i cały czas nie ponoszą konsekwencji za swoje zachowanie, eskaluje to, w jaki sposób zachowują się wobec osoby doznającej przemocy, czyli wobec tej kobiety czy dziecka – mówi nadkomisarz.
Jak podkreśla policja, niezwykle ważne jest przeciwdziałanie przemocy – każdy może czynić to, reagując i zgłaszając niepokojące sytuacje.
Czytaj też: Ponad 2 tys. nowych zakażeń HIV rocznie. „Są sposoby, by przed wirusem się ochronić”
Źródło:
Autor:
Iwona Rodziewicz-Ornoch/OW