Wypadek w Łomiankach. Prokuratura: jeden z kierowców pijany i z zakazem prowadzenia pojazdów

  • 14.04.2026 17:22

  • Aktualizacja: 18:40 14.04.2026

Są zarzuty dla mężczyzn, którzy zbiegli z miejsca tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielę 12 kwietnia na trasie S7 w podwarszawskich Łomiankach. W zdarzeniu zginęła 19-letnia kobieta i 16-latek. Jak poinformował rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba, jeden z kierowców spożywał znaczne ilości alkoholu zaledwie kilka godzin przed wypadkiem. Miał również sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Prokuratura poinformowała o zarzutach dla dwóch mężczyzn zbiegłych z miejsca tragicznego wypadku w Łomiankach. Doszło do niego w niedzielę 12 kwietnia na trasie S7 (wiadukt na wysokości skrzyżowania ul. Kolejowej z Brukową). Jeden z kierowców, 44-letni Patryk R. – podejrzewany sprawca wypadku – uciekł z miejsca zdarzenia. Wczoraj (13 kwietnia) wraz z pasażerem prowadzonego przez siebie Audi, 33-letnim Piotrem B., został zatrzymany przez policję. Był wtedy pijany. Okazało się, że dużo alkoholu – około litra wódki – wypił zaledwie kilka godzin przed wypadkiem, jak poinformował rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba.

W wypadku łącznie brało udział sześć pojazdów. W wyniku zderzenia Audi i Toyoty jadących się w kierunku Warszawy, Toyota przedachowała na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do kolizji z kolejnymi czterema autami. W wyniku wypadku życie straciło dwoje pasażerów Toyoty, 19-letnia kobieta i szesnastolatek. 20-letni kierowca tego pojazdu został przetransportowany do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, walczy o życie.

Dwa miesiące temu Patryk B., kierowca Audi, prowadził samochód mimo orzeczonego sądowego zakazu i nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Otrzymał kolejny pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Kierowca Audi usłyszał trzy zarzuty, a wśród nich spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu i jazdę z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Obaj mężczyźni, którzy zbiegli z miejsca wypadku, są przesłuchiwani w warszawskiej prokuraturze. Jest duże prawdopodobieństwo, że prokuratura zawnioskuje o areszt.

Źródło:

IAR

Autor:

RDC /OW