Wiadomości
Udostępnij:
Czy 140 osób straci pracę w "Łuczniku"? Fabryka Broni w Radomiu bez zamówień
-
14.04.2026 20:17
-
Aktualizacja: 07:27 15.04.2026
Związkowcy obawiają się, że jeśli Ministerstwo Obrony Narodowej nie złoży wkrótce zamówień na broń, w "Łuczniku" masowo posypią się zwolnienia. Nad radomską fabryką broni zawisły czarne chmury – a to w związku z brakiem zamówień ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej. – Pracownicy siedzą, można powiedzieć, jak na szpilkach – mówi Daniel Dorociński z NSZZ "Solidarność".
Pracownicy Fabryki Broni w Radomiu obawiają się zwolnień – i nie wykluczają protestów. A to w związku z brakiem zamówień ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej na karabinki GROT A3.
"Siedzimy jak na szpilkach"
Fabryka do przetrwania potrzebuje ciągłości produkcji, jak mówi szef NSZZ "Solidarność" w Fabryce Broni Daniel Dorociński.
– Fabryka boryka się z tym, że nie mamy przyszłych, długoterminowych zamówień, które będą mogły nam dać takie "złapanie oddechu", dzięki któremu będziemy mogli rozwijać czy dalej prosperować. Zamówień dalej nie ma. No i ci pracownicy siedzą, można powiedzieć, jak na szpilkach – wyznaje Dorociński.
Czy 140 osób straci pracę?
Związkowcy obawiają się, że pracę w fabryce może stracić nawet 140 osób. Pracownicy Fabryki Broni są wysoko wykwalifikowani i przeszkoleni do produkcji, jak zaznacza Daniel Dorociński.
– To są specjaliści, to są ludzie, którzy byli szkoleni przez wiele lat. Fabryka też inwestowała w szkolenia dla takich pracowników. Szkoda jest stracić takich pracowników. Tu jako związek zawodowy będziemy wszędzie chodzić, walczyć, żeby ten zakład utrzymać – mówi Dorociński.
Jutro (14 kwietnia) mają się odbyć rozmowy zarządu Fabryki Broni z zakładową "Solidarnością". Zarząd nie chciał na razie komentować obecnej sytuacji.
Prezydenckie weto dla SAFE
Obawy pracowników radomskiej Fabryki Broni są pokłosiem weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o unijnej pożyczce SAFE. Praca zakładu opiera się na zamówieniach z wojska, policji i z innych służb. Prezydenckie weto w sprawie SAFE te zakupy ogranicza – Ministerstwo Obrony Narodowej nie składa zamówień, bo ma "ograniczone fundusze". W ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE Polska miała otrzymać i przeznaczyć na obronność około 44 mld euro, czyli ponad 186 miliardów złotych. Nasz kraj wskazany był jako największy beneficjent programu. Rząd chciał, by 89 procent tych środków trafiło do polskich firm zbrojeniowych. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE 12 marca 2026 roku.
Źródło:
Autor:
Wojciech Kowalczewski/OW
Kategorie: