Policja z Piaseczna: podejrzany o gwałt policjant nie pełnił służby w naszej jednostce

  • 08.01.2026 11:19

  • Aktualizacja: 12:33 08.01.2026

Komenda policji z Piaseczna poinformowała, że podejrzany o zgwałcenie funkcjonariuszki policjant nie pełnił służby w tej jednostce. Był on dowódcą jednego z warszawskich oddziałów prewencji policji, która ma siedzibę w Piasecznie.

Podejrzany o zgwałcenie funkcjonariuszki policjant nie pełnił służby w piaseczyńskiej jednostce. Tamtejsi policjanci podkreślili, że mężczyzna podejrzany o gwałt pracował w warszawskim oddziale prewencji policji, który mieści się w Piasecznie.

Podejrzanym jest dowódca w stopniu komisarza; miał się dopuścić gwałtu, będąc pod wpływem alkoholu. Mężczyzna został aresztowany, a w oddziale prewencji policji zarządzono kontrole.

Policja z Piaseczna opublikowała w czwartek na portalu X komunikat, w którym odniosła się do pojawiających się w przestrzeni medialnej informacji łączących zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie. Podkreślili w nim, że informacje te są nieprawdziwe.

„Zatrzymany funkcjonariusz nie pełni i nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce, a sprawa nie ma z nią żadnego związku” - podali.

Zaznaczyli, że nie zgadzają się na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą ich jednostki.

„Sprzeciwiamy się także bezprawnemu wykorzystywaniu wizerunku piaseczyńskich policjantów, którzy nie mają związku z tą sprawą. Takie działania niszczą ich dobre imię i podważają zaufanie publiczne, będące fundamentem służby. Mogą one także łączyć się z poniesieniem odpowiedzialności prawnej za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych” – podkreślili stróże prawa z Piaseczna.

Dodali, że dla osób popełniających przestępstwa nie ma miejsca w ich formacji, a policjant, który łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami. „Nie ma i nie będzie naszego przyzwolenia na przestępcze działania jakiegokolwiek funkcjonariusza” – dodali.

Podejrzany o gwałt mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. W poniedziałek został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef KSP wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby.

Kontrole w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.

Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.

Czytaj też: Dwie kobiety łowiły ryby, jedna utonęła. Policja szuka świadków i prosi o pomoc

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PA