Wiadomości
Udostępnij:
Miała oblewać córkę żrącą substancją i zbierać na jej leczenie. Rusza proces
-
17.07.2025 07:21
-
Aktualizacja: 07:35 17.07.2025
Dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Siedlcach rusza proces w sprawie matki, która przez lata miała oszpecać swoją córkę toksyczną substancją. Monika B. na leczenie dziecka miała prowadzić zbiórki pieniędzy. Gehenna dziewczynki miała trwać 7 lat – odkąd ta miała niecałe 3. W toku śledztwa ustalono, że Monika B. przygotowywała się do odkrywania u córki kolejnych nieistniejących chorób.
Przez lata miała celowo powodować choroby u swojej córki, aby wzbudzić współczucie i uwagę ze strony otoczenia, a dodatkowo prowadzić zbiórki na jej leczenie.
Dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Siedlcach stanie Monika B. spod Łukowa, która jest oskarżona o to, że oszpecała swoje dziecko za pomocą żrącej substancji.
— Sama je zdiagnozowała, kontakty z lekarzami ograniczała do absolutnego minimum, nie wyrażając zgody na hospitalizację. A w przypadku małego dziecka to zgoda na hospitalizację była niezbędna, żeby można było dziecko badać, diagnozować — mówi Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Gehenna dziewczynki miała trwać 7 lat – odkąd ta miała niecałe 3. W toku śledztwa ustalono, że Monika B. przygotowywała się do odkrywania u córki kolejnych nieistniejących chorób.
— Opowiadała o grożącej dziecku amputacji uszu, szukała wiedzy o orzeczeniach w zakresie niepełnosprawności dziecka. Wbrew twierdzeniom Moniki B. to dziecko nie wykazuje żadnych cech niepełnosprawności intelektualnej, przejawów autyzmu czy też padaczki — dodaje prokurator.
Biegli uznali, iż w czasie popełniania zarzucanego czynu 45-latka była w pełni poczytalna. Wiedziała, co robi.
Monika B ma zawieszone prawa rodzicielskie. Opiekę nad córką sprawuje ojciec.
Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Twierdzi, że sprawowała opiekę nad córką. Grozi jej do 20 lat więzienia.
Czytaj też: Miała celowo szpecić córkę i zbierać pieniądze na jej leczenie. Jest akt oskarżenia
Źródło:
Autor:
Beata Głozak/PL