Dotkliwe skutki upałów. Gminy na Mazowszu wprowadzają zakazy

  • 29.06.2026 20:54

  • Aktualizacja: 21:05 29.06.2026

Kolejne samorządy na Mazowszu pilnie apelują do swoich mieszkańców w związku z trwającą falą upałów. Ciśnienie wody w kranach jest niskie, w wielu miejscach okresowo dostaw są całkowicie wstrzymane. W niektórych gminach wprowadzono formalne zakazy podlewania ogródków i napełniania basenów wodą z wodociągu. 

Upały paraliżują wodociągi

Kosów Lacki alarmuje – pompy nie dają rady, okresowo brakuje wody w całej gminie. To już kolejny mazowiecki samorząd, który w czasie upałów ma problem z dostarczaniem wody mieszkańcom. Niedawno, w najgorętszy dotychczas weekend (27-28 czerwca) podobna sytuacja miała miejsce w Zbuczynie.

Gminy wprowadzają zakazy

Z powodu negatywnych skutków upałów co najmniej 24 gminy na Mazowszu wprowadziły formalne zakazy podlewania ogrodów i napełniania basenów wodą z sieci. Niskie ciśnienie wody w kranach lub przerwy w dostawach. Jak przyznaje burmistrz Kosowa Lackiego Jan Słomiak, zużycie wody w gminie wzrosło o sto procent – z półtora do trzech tysięcy metrów sześciennych. – Zmniejszaliśmy ciśnienie. To powodowało przerwy w dostawach. Ludzie dzwonili i mówili: niech sobie leci powoli ta woda, ale żeby była. Mimo naszych apeli, napełniane były baseny. To te baseny nas położyły – dodaje burmistrz.

W gminie Zbuczyn w powiecie siedleckim w sobotę doszło do awarii na stacji uzdatniania w Jasionce. – Stacja jest w trakcie generalnego remontu. Ostrzegaliśmy mieszkańców, że jeżeli pobiory wody będą tak duże, że będą podlewane ogródki, że będą napełniane baseny, to w końcu tej wody może zabraknąć. W końcu tak się stało, w sobotnie popołudnie, przez dwie godziny wody nie było – mówi wójt Jasionki Hubert Pasiak.

W sumie ponad 20 gmin na Mazowszu zaapelowało już o oszczędzanie wody i nieużywanie jej do podlewania ogródków czy napełniania basenów. Radzymin zapowiedział kontrole wodomierzy, podobnie gmina Sarnaki w powiecie łosickim.

Wysokie temperatury nie odpuszczają

Wysokie temperatury – nawet powyżej 30 stopni – mogą utrzymać się do czwartku. Później czeka nas upragnione, kilkustopniowe ochłodzenie – termometry wskażą od 21 do 24 st. C, może padać.

Źródło:

RDC

Autor:

Olga Kwaśniewska/OW