Wiadomości
Udostępnij:
17-letni Dominik wróci do szkoły. Miasto da ponad 40 tys. zł na dostosowanie budynku
-
15.07.2026 21:33
-
Aktualizacja: 21:41 15.07.2026
Liceum w Radomiu, do którego uczęszcza 17-letni Dominik, zostanie przystosowane do jego potrzeb. W lutym chłopak został ciężko ranny w wypadku kolejowym na peronie w Woli Bierwieckiej. Stracił obie nogi i część prawej dłoni. Środki na potrzebne w placówce zmiany zgodzili się przekazać szkole radni Radomia.
I Liceum im. Mikołaja Kopernika w Radomiu otrzymało ponad 40 tysięcy złotych na specjalny cel. Rada miasta przekaże placówce pieniądze potrzebne do dostosowania budynku do potrzeb 17-letniego Dominika – chłopaka, który w lutym tego roku uległ poważnemu wypadkowi na peronie w Woli Bierwieckiej koło Radomia. Nastolatek chce we wrześniu wrócić do nauki stacjonarnej.
– Mówimy o podjeździe, żeby mógł spokojnie na wózku wjechać do szkoły, ale również o miejscu parkingowym przystosowanym dla pojazdów, które przewożą osoby z niepełnosprawnościami. Jest także szereg drobniejszych elementów infrastruktury w szkole, w klasie, na szkolnym koryatrzu, które trzeba dostosować. Na to wszystko jesteśmy gotowi – wymienia wiceprezydentka Radomia Katarzyna Kalinowska.
Wypadek w Woli Bierwieckiej
Do dramatycznego wypadku na peronie w Woli Bierwieckiej k. Jedlińska (pow. radomski) doszło 14 lutego. 17-letni Dominik jechał z mamą pociągiem Kolei Mazowieckich relacji Radom – Warszawa. Około godz. 11:40, gdy pociąg zatrzymał się w Woli Bierwieckiej, na chwilę wyszedł na peron, by pomóc jednej z pasażerek z wózkiem wysiąść z wagonu. Gdy wsiadał z powrotem do pociągu, drzwi zamknęły się i przytrzasnęły mu rękę. Chłopak dostał się pomiędzy krawędź a skład pociągu, a następnie wpadł pod pojazd. Zauważywszy, co się stało, jeden z pasażerów pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Pociąg zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Chłopiec z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, a po kilku dniach do szpitala w Warszawie o wyższych referencjach. Wielu ludzi wsparło Dominika, organizując zbiórki na leczenie, rehabilitację i zakup protez. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura.
Źródło:
Autor:
Karol Pakosz/OW