Wypadek 17-letniego Dominika w Woli Bierwieckiej. Zarzuty dla kierownika pociągu

  • 09.06.2026 12:15

  • Aktualizacja: 12:43 09.06.2026

Kierownik pociągu Kolei Mazowieckich usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym – poinformowała we wtorek radomska prokuratura. Chodzi o zdarzenie z 14 lutego w Woli Bierwieckiej. 17-letnik Dominik stracił obie nogi oraz część dłoni. 

Radomska prokuratura poinformowała, że kierownik pociągu Kolei Mazowieckich, który wciągnął 17-letniego Dominika, usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym. Doszło do niego w walentynki. 17-letnik Dominik stracił obie nogi oraz część dłoni. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. 

Prokurator zarzucił podejrzanemu także narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia pasażerów podróżujących tego dnia pociągiem – tj. kobiety i jej kilkumiesięcznego dziecka, narażając ich na niebezpieczeństwo upadku na peronie w momencie odjazdu pociągu i przedostanie się pod ten pociąg.

Nadał sygnał odjazdu, gdy pasażerowie jeszcze wsiadali  

Prokuratura podała, że kierownik pociągu nie wykonał należycie swoich obowiązków, którymi jest m.in. obserwacja peronu podczas wsiadania i wysiadania pasażerów mimo tego, że nie było na nim szczególnego ruchu. Jak dodano, nikt nie wysiadał i nikt nie wsiadał oprócz tych trzech osób.

Ponadto kierownik pociągu, zdaniem śledczych, nie uprzedził pasażerów sygnałem gwizdka i kiedy Dominik H. i matka dziecka z wózkiem jeszcze wysiadali, nadał już sygnał przez radiotelefon do maszynisty, aby ten mógł wprowadzić skład w pociągu w ruch.

Podejrzany nie złożył wyjaśnień podczas przesłuchania ze względu na stan zdrowia – twierdził, że jest pod wpływem leków i nie rozumie treści zarzutów.

– Próba przeczytania mu ponownie tego zarzutu okazała się również bezskuteczna, w związku z tym wręcz stwierdził, że widzi mnie jak przez szybę – mówił we wtorek 9 czerwca Robert Bińczak, prokurator Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Mężczyzna trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Jak podał prokurator, to jedyna osoba, która w tej sprawie usłyszy zarzuty. 

Kontrola w Kolejach Mazowieckich. Liczne nieprawidłowości

Sprawą tragicznego wypadku w Woli Bierwieckiej zajął Urząd Transportu Kolejowego. Jak dowiedziała się reporterka Iwona Rodziewicz, kontrolerzy wykazali w pracy kierownika i maszynisty liczne nieprawidłowości.

O szczegółach mówił nam rzecznik Urzędu Transportu Kolejowego Tomasza Frankowskiego.

Chodzi m.in. o brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu, brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę, rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej niezgodnych z obowiązującymi przepisami, ale także o brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej – wyjaśnił Frankowski.

Koleje Mazowieckie miały zastrzeżenia do wyników kontroli, ale prezes Urzędu Transportu Kolejowego większości z nich nie uwzględnił. Postępowanie administracyjne trwa. Ciężko ranny 17-latek w szpitalu spędził dwa miesiące. Dominik stracił obie nogi i część dłoni. Teraz czeka go długa rehabilitacja. 

Wypadek 17-latka w Bierwieckiej Woli

Do dramatycznego wypadku na peronie w Bierwieckiej Woli pod Radomiem doszło 14 lutego. 17-letni Dominik jechał z mamą pociągiem relacji Radom – Warszawa.

Około godz. 11:40, gdy pociąg zatrzymał się w Bierwieckiej Woli, Dominik na chwilę wyszedł na peron, by pomóc osobie poruszającej na wózku inwalidzkim. Gdy wsiadał z powrotem do wagonu, drzwi zamknęły się i przytrzasnęły mu rękę. Chłopiec dostał się pomiędzy krawędź a pudło pociągu, a następnie pod pojazd – relacjonowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź. Zauważywszy, co się stało, jeden z pasażerów pociągu pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Pociąg zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Chłopiec z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, a po kilku dniach do warszawskiego szpitala o wyższych referencjach. W sprawie prowadzone jest śledztwo. Śledczy ustalają, ile czasu upłynęło od zatrzymania się pociągu do sygnału odjazdu, czy nastolatek zaczął wsiadać przed czy po sygnale ostrzegawczym, czy kierownik pociągu sprawdził peron przed podaniem sygnału do odjazdu.

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/PL

Kategorie: