Gest polskich kolei dla 17-letniego Dominika. W wypadku na peronie stracił nogi i dłoń

  • 09.07.2026 18:32

  • Aktualizacja: 10:28 10.07.2026

Wyjątkowy gest Polskich Kolei Państwowych dla Dominika Hołuja – 17-letniego licealisty, który w lutym uległ poważnemu wypadkowi na peronie kolejowym w Bierwieckiej Woli. PKP gościło nastolatka i jego rodziców w budynku centrali. "Mimo ogromnej tragedii (…) Dominik nie stracił wiary w przyszłość. (…) Ta determinacja, dojrzałość i siła charakteru są inspiracją dla każdego z nas" – piszą przedstawiciele PKP S.A. we wpisie w mediach społecznościowych.

"Wciąż wiąże przyszłość z koleją"

Przedstawiciele PKP mówią o wzruszeniu, jakie wzbudziła w nich niezwykła siła ducha 17-latka. Dominik od dawna marzył o pracy na kolei. "Choć kilka miesięcy temu jego życie zmieniło się bezpowrotnie, nie odebrało mu to marzeń. Wręcz przeciwnie – dziś jeszcze mocniej chce związać swoją przyszłość z koleją" – czytamy we wpisie PKP S.A. na Facebooku.

PKP wesprze edukację Dominika

Podczas wizyty w centrali Dominik odwiedził dyspozyturę PKP Intercity, gdzie usłyszał o codziennej pracy jej zespołu i odpowiedzialności za prowadzenie ruchu kolejowego. Dzisiejsze spotkanie miało szczególne znaczenie także dla rodziny Dominika – Fundacja Grupy PKP przekazała jego ojcu, panu Dariuszowi Hołujowi, projekt umowy stypendialnej, która wesprze edukację chłopaka. 17-latek otrzymał pamiątkową czapkę kolejarską i unikalne upominki. Przed Dominikiem wciąż długa i wymagająca rehabilitacja. "Wszyscy mocno trzymamy kciuki za jej powodzenie i wierzymy, że wytrwałość, którą pokazał do tej pory, pomoże mu spełnić kolejne marzenia" – pisze PKP. 

Wizyta Dominika Hołuja w centrali PKP. Źródło: PKP S.A./Facebook

Wypadek w Woli Bierwieckiej

Do dramatycznego wypadku na peronie w Woli Bierwieckiej k. Jedlińska (pow. radomski) doszło 14 lutego. 17-letni Dominik jechał z mamą pociągiem Kolei Mazowieckich relacji Radom – Warszawa. Około godz. 11:40, gdy pociąg zatrzymał się w Woli Bierwieckiej, na chwilę wyszedł na peron, by pomóc jednej z pasażerek z wózkiem wysiąść z wagonu. Gdy wsiadał z powrotem do pociągu, drzwi zamknęły się i przytrzasnęły mu rękę. Chłopak dostał się pomiędzy krawędź a skład pociągu, a następnie wpadł pod pojazd. Zauważywszy, co się stało, jeden z pasażerów pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Pociąg zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Chłopiec z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, a po kilku dniach do szpitala w Warszawie o wyższych referencjach. Wielu ludzi wsparło Dominika, organizując zbiórki na leczenie, rehabilitację i zakup protez. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura.

Źródło:

PKP PLK

Autor:

RDC /OW