Wolą płacić kary niż drastycznie podwyższony czynsz. Jaka przyszłość czeka Wolny Jazdów?

  • 31.03.2026 20:59

  • Aktualizacja: 08:45 01.04.2026

Wolą płacić kary za zwłokę niż nowe, drastycznie podwyższone czynsze. Mowa o Stowarzyszeniu „Wolny Jazdów”, organizacjach i fundacjach, które w zabytkowych domkach fińskich prowadzą swoje działalności. Stare umowy najmu z miastem wygasły, nowe podnoszą opłaty czynszowe aż o 236 proc. Jak wyjaśnia miasto, chodzi wyłącznie o ujednolicenie stawek dla wszystkich organizacji pozarządowych, które działają w dzielnicy. Co czeka „Wolny Jazdów”?

Bardziej opłaca nam się płacić kary niż czynsz po nowych stawkach – mówią społecznicy z „Wolnego Jazdowa”. Organizacje społeczno-kulturalne, które działają w słynnych domkach fińskich na warszawskim Jazdowie, wystosowały w swojej obronie drugi list do parlamentarzystów. Po podwyższeniu przez miasto opłat czynszowych o ok. 245 procent, stowarzyszenia nie stać dłużej na wynajmowanie domków. Jak informuje Mateusz Potempski z zarządu „Wolnego Jazdowa”, stare umowy z miastem już wygasły, teraz stowarzyszenie płaci tzw. karny czynsz w wysokości 150 proc. pierwotnej stawki.

 Czynsze w dzielnicy Śródmieście reguluje uchwała zarządu dzielnicy z 2023, która mówi, że czynsze są preferencyjne dla organizacji pozarządowych na poziomie stałym 27 złotych oraz że dla Osiedla Jazdów czynsze są ustalane indywidualnie – dodaje Potempski.

Maksymalnie tzw. karny czynsz w Warszawie może wynieść 200 proc. pierwotnej stawki. Organizacje z Jazdowa na mocy nowej umowy najmu z miastem miałyby płacić aż ok. 245 proc. dotychczasowej kwoty, czyli 27 złotych brutto za metr kw. – wcześniej było to 11 złotych za metr kw. To sprawia, że bardziej opłacalne niż zaakceptowanie umowy na nowych warunkach, staje się dla „Wolnego Jazdowa” płacenie kar.

Głos przedstawicieli miasta

Rzeczniczka dzielnicy Śródmieście Anna Łobko odpowiada, że chodzi o sprawiedliwe ujednolicenie opłat czynszowych dla wszystkich organizacji działających w Śródmieściu.

W nieskończoność to na pewno nie może trwać. Trzeba się liczyć z różnymi scenariuszami – dodaje rzeczniczka.

Apel Stowarzyszenia „Wolny Jazdów”

Jak mówił na początku marca w rozmowie z Polskim Radiem RDC Mateusz Potempski z „Wolnego Jazdowa”, najemcy zabytkowych, drewnianych domków fińskich to głównie organizacje pozarządowe, których po podwyżce po prostu nie będzie stać na pozostanie w tym miejscu.

Narzucona nam podwyżka z tytułu czynszu, około 220 tysięcy złotych w skali całego Jazdowa. Jest to kwota nie do uniesienia dla organizacji działających na Jazdowie. My nie zarabiamy. Organizacje na Jazdowie utrzymują się z darowizn, ze zbiórki publicznej. Taka podwyżka oznacza dla wielu organizacji zakończenie działalności – wyjaśniał Potempski.

Osiedle Jazdów jest dziś miejscem spotkań, organizowania wydarzeń, twórczych projektów i towarzyskich inicjatyw.

Zespół blisko 90 parterowych domków fińskich z drewna na tyłach Parku Ujazdowskiego zbudowano w 1945 roku. Było to pierwsze osiedle mieszkaniowe w powojennej Warszawie. Dotąd przetrwało ich 27. Stowarzyszenie „Wolny Jazdów” to społeczność osiedla prowadząca na jego terenie ogólnodostępne działania społeczne, kulturalne, edukacyjne i artystyczne.

Źródło:

RDC

Autor:

Aneta Łaski/OW

Kategorie: