"Modzelewski wnikliwie przygląda się ludziom". W Teatrze Współczesnym "Pacyfiści" w reżyserii Jacka Braciaka

  • 17.05.2026 16:18

  • Aktualizacja: 07:19 18.05.2026

Na scenie Teatru Współczesnego można oglądać nową sztukę "Pacyfiści". Przedstawienie Marka Modzelewskiego w reżyserii Jacka Braciaka to tragikomedia o wartościach, które w zderzeniu z codziennością traciły swoją oczywistość.  

Aldona i Mariusz wpadają do Justyny i Juliana tylko na chwilę, by poinformować, że ich syn nie zjawi się na urodzinach najlepszego przyjaciela – syna gospodarzy. Z pozornie błahej wiadomości błyskawicznie roznieca się zażarty spór o wartości, który niepozorne spotkanie zamienia w prawdziwe pole bitwy – na scenie Teatru Współczesnego można oglądać nową sztukę "Pacyfiści". Przedstawienie Marka Modzelewskiego w reżyserii Jacka Braciaka to tragikomedia o wartościach, które w zderzeniu z codziennością traciły swoją oczywistość.  

Punktem wyjścia dla scenicznej historii była pozornie nieistotna sytuacja: krótkie spotkanie dwóch par, które szybko przerodziło się w emocjonalną konfrontację. Wizyta znajomych, mająca jedynie przekazać informację o nieobecności dziecka na urodzinach, stała się zarzewiem konfliktu, odsłaniającego napięcia, uprzedzenia i ukryte motywacje bohaterów.

Reżyser sztuki Jacek Braciak podkreśla współczesny charakter przedstawienia.

– Taki teatr, gdzie trzeba wykazać się umiejętnością nawiązania kontaktu między sobą. Mam na myśli aktorów. Taki teatr, który jest psychologiczny i który wymaga prawdy i wciąga widza. No właśnie to teraz on jest w awangardzie – mówi. 
  
   
Na scenie w roli Mariusza pojawi się m.in. Mariusz Jakus. Jak mówi aktor, sztuka to pole bitwy, którego źródłem jest miłość rodzica do dziecka. 

– Rzecz dotyczy konfliktu, którego "zapalnikiem" są dzieci, a jak wiadomo to jest najpoważniejszy zapalnik świata. To co dotyczy dziecka, powoduje u rodziców spadek bielma, czyli wyłączenie rozumu. Wtedy zostaje tylko walka. Właśnie to jest coś takiego. Wszystko to ma być w takim sosie poprawności politycznej – wyjaśnia. 
  
   

Temat bliski każdemu człowiekowi

Aktorka Monika Krzywkowska podkreśla, że sztuka jest doskonałym odzwierciedleniem sytuacji znanych z życia. 

– Lepiej to nazywać tragikomedią, czyli najlepszy, jaki może się zdarzyć gatunek do grania, bo jesteśmy w tych naszych problemach, jak się trochę odsuniemy, bardzo zabawni, ale jak się zbliżamy do tych bohaterów i do tych sytuacji, w których podglądamy ich życie, to jest po prostu smutne i poruszające. I myślę, że bardzo nam gdzieś bliskie, znaczy znamy te sytuacje. Jeśli nie z własnego życia, to z życia przyjaciół. No i Marek potrafi to świetnie, ma na to absolutne jakiś słuch i oko. I talent oczywiście literacki – mówi.  
   
   
Najnowszy tekst Marka Modzelewskiego to obserwacja współczesnych relacji społecznych. To opowieść o ludzkich niedoskonałościach - podkreśla reżyser. 

– Modzelewski się wnikliwie przygląda ludziom, a potem my się tym zajmujemy na scenie, on to zapisuje. A czy ja muszę się przyglądać ludziom? Nawet specjalnie nie muszę, wystarczy, że się rozejrzę dookoła na Placu Zbawiciela, albo przejdę się w weekend po Saskiej Kępie i widzę wszystko to, o czym my mówimy. Ja się nie muszę niczym przyglądać, to jest, to się wdziera w moje życie, ja nawet muszę się bronić – dodaje Braciak. 
  
   
Występują: Monika Krzywkowska (Justyna), Agnieszka Suchora (Aldona), Mariusz Jakus/ gościnnie Krzysztof Pluskota (Mariusz) oraz Wojciech Malajkat/ gościnnie Jacek Braciak (Julian). 

Kolejne pokazy 22-24.05 i 26.05 oraz 2-3.06. 

 

Źródło:

RDC

Autor:

Marta Kubala/PL

Kategorie: