Wiadomości
Udostępnij:
Czy rozbudowa Lotniska Chopina zdąży się zwrócić? Prezes PPL podał liczby
-
29.07.2026 17:20
-
Aktualizacja: 09:13 30.07.2026
Jak przekonują Polskie Porty Lotnicze, rozbudowa Lotniska Chopina ma się zwrócić nawet przy planowanym przeniesieniu ruchu pasażerskiego do Portu Polska. Zgodnie z zapowiedzią rządu powinno się to stać w 2032 r. Prezes PPL Łukasz Chaberski w rozmowie z PR RDC podzielił się konkretnymi wyliczeniami i założeniami związanymi z inwestycją.
Czy modernizacja Lotniska Chopina się opłaci?
Modernizacja Lotniska Chopina za 940 milionów złotych ma być gotowa trzy lata przed Portem Polska i zwiększyć przepustowość do ponad 30 milionów podróżnych rocznie. Jak mówi prezes PPL Łukasz Chaberski, spółka otrzymała już decyzję środowiskową, która otwiera drogę do przygotowania najważniejszych robót.
- To jest ten dokument, który pozwoli nam za jakiś czas rozpocząć już budowę tego, co pasażer zobaczy, czyli rozbudowę pirsu południowego oraz budowę nowej części systemu zarządzania bagażem - przekazał.
Prezes PPL przekonuje, że nawet trzy pełne sezony wystarczą, aby przedsięwzięcie było ekonomicznie uzasadnione. - Jeżeli byśmy nie zrobili odpowiednich działań inwestycyjnych, poprawiających kwestię naszej przepustowości, utracilibyśmy co najmniej 10 milionów pasażerów. To z samych opłat pasażerskich jest brak wpływów dla nas na poziomie 800 milionów złotych. Nie mówię tutaj o dodatkowych wpływach związanych z komercją i wszelkimi usługami, które towarzyszą obsłudze pasażerów - zaznaczył.
Rozwój Lotniska Chopina ma też pomóc Portowi Polska
W ubiegłym roku Lotnisko Chopina obsłużyło rekordowe ponad 24 miliony pasażerów. PPL szacują, że do końca tego roku z portu skorzysta około 26 milionów podróżnych.
- Nasz rozwój jest potrzebny po to, żebyśmy nie tracili pasażerów, którzy chcą latać tutaj, z centrum Polski, z rynku warszawskiego, i żebyśmy w przyszłości z powodzeniem przynieśli ich do nowego lotniska, do Portu Polska. Jest to działanie bardzo zasadne i tych działań, zarówno infrastrukturalnych, jak i operacyjnych, jak i też nowinek technicznych, które pojawiają się na lotnisku, jest cała masa i w najbliższych latach każdy podróżujący z naszego portu tego doświadczy - podkreślił Chaberski.
Jak dodał, jego zdaniem inwestycja skutecznie się zwróci. - Jesteśmy w jednej grupie kapitałowej z Centralnym Portem Komunikacyjnym i te inwestycje tak naprawdę traktujemy łącznie, dlatego że nasza inwestycja to jest prawdziwy pomost do nowego lotniska. Jeżeli nie wygenerowalibyśmy ponad 30 milionów pasażerów rocznie, a taki jest nasz cel na Lotnisku Chopina, lotnisko Port Polska, kiedyś nazywane Centralnym Portem Komunikacyjnym, nie otworzyłoby się na takim wolumenie pasażerów, więc dojście do tego wolumenu zajęłoby znacznie dłużej. [...] od samego początku przedsięwzięcie byłoby znacznie mniej rentowne. Tutaj wzięliśmy też pod uwagę kwestie utraconych korzyści i nasze działania są zasadne. Ponadto trzeba powiedzieć, że część urządzeń, które posadowimy tutaj, na lotnisku, będzie można spokojnie relokować w inne miejsce po wygaszeniu działalności operacyjnej Lotniska Chopina - wyjaśnił.
PPL muszą mieć również na uwadze, że stołeczny port być może będzie musiał działać dłużej niż obecnie jest to planowane. Z tego względu rozbudowa stanowi swego rodzaju "polisę ubezpieczeniową".
Czytaj również: Co po zamknięciu Lotniska Chopina? Jest nowy pomysł na zagospodarowanie terminala
Źródło:
Autor:
Adrian Pieczka/MH
Kategorie: