20 osób wybrało legitymację partyjną zamiast stanowiska w radzie nadzorczej. Tak wygląda odpartyjnianie miejskich spółek

  • 03.08.2026 11:53

  • Aktualizacja: 06:25 04.08.2026

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o efektach odpartyjniania miejskich spółek. Po jego decyzji do końca lipca członkowie rad i zarządów musieli zdecydować – legitymacja czy posada. To pokłosie afery w Szpitalu Południowym. W pierwszej kolejności został odwołany cały zarząd szpitala, a później jego rada, w której zasiadali m.in. była wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra i burmistrz Ursynowa Robert Kempa.

Dwadzieścia osób wybrało legitymację partyjną zamiast stanowiska w radzie nadzorczej. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o efektach odpartyjniania miejskich spółek. Po jego decyzji do końca lipca członkowie rad i zarządów musieli zdecydować – legitymacja czy posada.

14 osób, które były członkami partii, które były w zarządach, zrezygnowało z partii i dalej będą pracować w zarządach spółek miejskich. Natomiast jeżeli chodzi o rady nadzorcze, takich osób było 27. 7 osób zrezygnowało z członkostwa partii i pozostało w radach nadzorczych, natomiast 20 osób pozostało w partii i zrezygnowało z rad nadzorczych – powiedział.   
   
Decyzja o odpartyjnieniu jednostek miejskich wynikła po aferze w Szpitalu Południowym. W pierwszej kolejności został odwołany cały zarząd szpitala, a później jego rada, w której zasiadali m.in. była wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra i burmistrz Ursynowa Robert Kempa.

Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym 

O nieprawidłowościach w placówce jako pierwszy napisał portal Zero.pl. Pracujący w Warszawskim Szpitalu Południowym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR-u. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł, a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 roku wypracował łącznie 3976 godzin, co daje średniomiesięcznie 331 godzin na podstawie umów cywilnoprawnych/kontraktowych.

Lekarz był także radnym dzielnicy Ursus z ramienia KO. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Po ujawnieniu nieprawidłowości premier Donald Tusk polecił przygotowanie rekomendacji zmian w systemie ochrony zdrowia pod groźbą decyzji personalnych. W odpowiedzi szefowa resortu Jolanta Sobierańska-Grenda zaprezentowała propozycje Tuskowi i przedstawiła je opinii publicznej podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem i Rzecznikiem Praw Pacjenta Bartłomiejem Chmielowcem.

Zapowiedziała m.in. wprowadzenie jawności umów zawieranych przez podmioty mające umowy z NFZ, wprowadzenie limitu wynagrodzenia za godzinę pracy dla medyków, dookreślenia ile procent z budżetu szpitala może być przekazane na wynagrodzenia, ewidencję czasu pracy w szpitalach i przychodniach.

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i NFZ. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także Państwowa Inspekcja Pracy. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. 

Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Są wyniki kontroli NIK

Źródło:

RDC

Autor:

Adam Abramiuk/PL