Wiadomości
Udostępnij:
Drzewa pod wiaduktem na Żeromskiego podzieliły mieszkańców Radomia
-
13.05.2026 20:58
-
Aktualizacja: 20:57 13.05.2026
Drzewa pod nowym wiaduktem na Żeromskiego w Radomiu podzieliły mieszkańców. Jednym pomysł się podoba, inni go krytykują. – Władze miasta wymyśliły jakiś eksperymentalny sposób zalesienia tego obiektu, ponieważ pod wiaduktem posadzili drzewa – mówił w Poranku RDC poseł Marek Suski. – Chodziło o zagospodarowanie wolnej przestrzeni, która nie mogła być w całości przeznaczona na parking – tłumaczy rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu, Łukasz Kościelniak.
Posadzili drzewa pod nowym wiaduktem na Żeromskiego w Radomiu. Mieszkańcy i nie tylko są podzieleni. Jednym pomysł się podoba, inni go krytykują. Do pomysłu odniósł się też związany z okręgiem radomskim poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski, który w Poranku RDC nie szczędził słów krytyki.

– Władze miasta wymyśliły jakiś eksperymentalny sposób zalesienia tego obiektu, ponieważ pod wiaduktem posadzili drzewa. I te drzewa usychają, ponieważ pod wiaduktem zdecydowanie jednak drzewa nie rosną. To rzeczywiście triumf intelektu ludzi Witkowskiego i Frysztaka w Radomiu nad naturą – mówił w PR RDC.
Zaskoczeni i oburzeni są także mieszkańcy Radomia.
Decyzje po posadzeniu drzew pod wiaduktem na Żeromskiego podjął Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Jak tłumaczy rzecznik MZDiK Łukasz Kościelniak, chodziło o zagospodarowanie wolnej przestrzeni, która nie mogła być w całości przeznaczona na parking.
– Autorami koncepcji zagospodarowania tego terenu są pracownicy naukowi Wydziału Sztuki Uniwersytetu Radomskiego. Oprócz nasadzeń pojawiły się tam także elementy małej architektury. Zagospodarowane w ten sposób miejsce ma być wykorzystywane pod kątem różnych działań – wyjaśnia.
Odmiany, które nie wymagają cięcia
Pod wiaduktem podsadzono odmiany drzew kulistych, które nie wymagają cięcia.
– Wybrano takie sadzonki, które nie będą kolidowały z konstrukcją wiaduktu. Warto dodać, że odmiany drzew kulistych stosuje się do niewielkich przestrzeni. Są szczepione na pniu, co pozwala na kontrolę ich wysokości. Przy wiadukcie posadzono 10 sadzonych kronu pospolitego odmiana kulista. Wszystkie drzewa mają dostęp do światła i wody – zaznacza.
Pod wiaduktem posadzono także 700 krzewów.

– To m.in. laurowiśnie, barwinki, hortensje, cisy czy jałowce. Wybrano takie gatunki krzewów, które są cieniolubne, cienioznośne, a także odporne na warunki miejskie. Jako Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu mamy świadomość, że jest to wymagający i złożony projekt. Dlatego dokładamy wszelkich starań, aby przestrzeń pod wiaduktem została zagospodarowana w sposób funkcjonalny, estetyczny i bezpieczny dla mieszkańców – podkreśla.
Możliwe korekty
Rzecznik zaznacza, że prace nie zostały jeszcze odebrane i nie są wykluczone korekty.
– Dlatego wszystkie uwagi oraz sygnały pojawiające się w przestrzeni publicznej są na bieżąco analizowane i będą przekazywane wykonawcy do weryfikacji oraz ewentualnych działań. Nie wykluczamy również wprowadzenia w przyszłości dodatkowych zmian lub korekt w zagospodarowaniu tego terenu – zapowiada.
Rzecznik też zaznaczył, że system nawadniania pod wiaduktem działa, ale w całości nie został jeszcze rozłożony. Rośliny, które się nie przyjęły, zostaną wymienione.
Wśród komentarzy pod postem ZaDrzew Za Krzew na FB , który opisał "nową technologie sadzenia drzew w Radomiu" można przeczytać.
"Tego jeszcze nie grali:, "Marnowanie pieniędzy podatników" czy" Czy to projektowało AI"?
Źródło:
Autor:
Monika Nowakowska, Iwona Rodziewicz-Ornoch/ED