Wiadomości
Udostępnij:
"Służy do symulacji lądowania na Marsie". W Warszawie otwarto laboratorium Lunapark
-
17.04.2026 20:27
-
Aktualizacja: 20:51 17.04.2026
W Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN) w Warszawie otwarto w piątek laboratorium kosmiczne Lunapark. Naukowcy i inżynierowie testują tam nogi lądownika, który ma polecieć na Marsa.
Projekt Lunapark realizują wspólnie TAS-I, Airbus Defence and Space oraz Sener Polska. Lądownika w przyszłości dostarczy na powierzchnię Marsa łazik Rosalind Franklin.
Laboratorium powstało w ramach kontraktu dla misji Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) ExoMars. Lunapark służy do symulacji lądowania na powierzchni Marsa. W ramach testu urządzenie na stworzonych w Polsce nogach spada na przygotowane podłoże.
Przygotowanie do takiej próby zajmuje wiele dni, chociaż każdy test trwa ułamki sekundy. Wszystko rejestrują kamery z prędkością ok. 1000 klatek na sekundę.

– Lądowanie jest jedną z najpoważniejszych kwestii w takich misjach kosmicznych. Jak lądownik źle wyląduje, trudno mówić o kontynuowaniu misji. Dlatego nogi lądownika trzeb tak dokładnie przetestować. Tym bardziej, że muszą unieść wiele ton. Zatem na takich nogach spoczywają wiarygodność i bezpieczeństwo całej misji – powiedział dyrektor Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN) dr hab. inż. Piotr Orleański.
Na czym polegają testy
Kierownik projektu Szymon Frankowski z firmy Sener Polska tłumaczył, na czym polegają testy nogi.
– Mierzymy siły, przyspieszenia i zachowanie konstrukcji w momencie uderzenia. Analizujemy ugięcie, pochłanianie energii i stabilność – mówił.
Jak opisywali naukowcy i inżynierowie CBK PAN, pierwsza seria testów pozwoliła ocenić wytrzymałość lądownika w różnych scenariuszach. W większości przypadków konstrukcja spełniła założenia projektowe, tylko w jednym z testów doszło do uszkodzenia elementu nogi lądownika.
Kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej w CBK PAN inż. Konrad Aleksiejuk wyjaśnił, że podczas testów jeden z elementów nogi lądownika marsjańskiego pękł.
– Wbrew pozorom to dobra wiadomość. Wykryliśmy, jakie są wartości graniczne obciążeń dla poszczególnych części nogi. Teraz czekamy na ocenę ESA i konstruktorów, chcemy w kolejnych testach potwierdzić, że w następnym, ulepszonym modelu już nic nie pęknie – zaznaczył.
Różne scenariusze
W laboratorium są odtwarzane różne scenariusze, w tym opadanie na powierzchnię planety z wysokości kilku metrów pod różnymi kątami, z różną prędkością i na różne typy podłoża. Piasek kwarcowy w specjalnie przygotowanej wannie „udaje” marsjański grunt.
Można też testować anteny wysyłane daleko w kosmos albo konstrukcje tworzone z myślą o kolejnych misjach kosmicznych.
Testy nóg lądownika marsjańskiego potrwają do końca maja.
Jak napisano na stronie ESA, na program ExoMars składają się dwie misje. W ramach pierwszej z nich w 2016 r. w kierunku Marsa poleciała sonda Trace Gas Orbiter. Druga misja zakłada przetransportowanie na Czerwoną Planetę łazika Rosalind Franklin w 2028 r.
Obie misje mają odpowiedzieć na pytanie, czy na Marsie kiedykolwiek istniało życie.
Źródło:
Autor:
RDC /ED
Kategorie: