Nowe informacje ws. potężnego wycieku danych. Dotyczy blisko 19 mln Polaków

  • 12.08.2026 14:57

  • Aktualizacja: 15:17 12.08.2026

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do "wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich”. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych. Nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym - dodał Gawkowski.

"Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem"

Wicepremier powiedział, że "mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery”. Dane, które wyciekły, dotyczą blisko 19 milionów osób, "które w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego”.

Gawkowski podkreślił, że jest w stałym kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą i z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim.

"Państwo zabezpiecza wszystko, co jest związane z incydentem"

- Działania zostały skoordynowane i polskie państwo zabezpiecza wszystko, co jest związane z incydentem cyberbezpieczeństwa. Wykradzionych z firmy, co potwierdza sama firma, jest 19 milionów rekordów, które wiążą się z różnymi danymi, które można ze sobą wiązać - powiedział Gawkowski.

W sprawę zostały włączone organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą.

- Na spotkaniu połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa zarządziliśmy mechanizmami bezpieczeństwa. Została wdrożona procedura mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl), w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły - powiedział minister.

Gawkowski powiedział także, że "będzie następowała intensyfikacja działań i poszukiwanie podejrzanych”. Zaznaczył, że w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa.

Podkreślił również, że systemy firmy, która uległa cyberatakowi, zostały już zablokowane na tyle, że "nie grozi im żadne niebezpieczeństwo”. Podkreślił, że działają one już bezpiecznie i w normalnym trybie. Poinformował również, że rozpoczęto procedurę informowania wszystkich lekarzy, którzy korzystali z tego systemu. - A mówimy o 12 tys. placówek, które korzystały z tego oprogramowania - dodał. Zapowiedział, że państwo jest gotowe do wsparcia również tych jednostek, które mają podobne systemy.

Gawkowski zaznaczył, że obywatele będą informowani o kolejnych krokach, w tym udostępnieniu w bazie Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl) informacji o skradzionych danych. Podkreślił, że osoba, która znajdzie się na liście tych, którym skradziono dane, w pierwszej kolejności powinna zastrzec numer PESEL. - To jest pierwsza, podstawowa, elementarna higiena cyfrowa. Zastrzeżenie numeru PESEL dzisiaj w mObywatelu trwa pięć sekund - powiedział, dodając, że zastrzec PESEL można również w urzędzie gminy.

Wicepremier podkreślił, że każda osoba, która stoi za tym atakiem, będzie bezwzględnie ścigana i musi liczyć się z tym, że bezwzględność polskich służb i prokuratury będzie ostateczna. - Tu nikt nie będzie z nikim dyskutował. Nikt nie podda się też żadnym szantażom - zaznaczył.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /MH

Kategorie: