Senator KO: Trybunał Konstytucyjny w tej chwili nie działa

  • 03.11.2026 10:29

  • Aktualizacja: 10:41 03.11.2026

W tej chwili Trybunał Konstytucyjny nie działa – mówił w "Poranku RDC" senator Koalicji Obywatelskiej Piotr Woźniak. Odniósł się w ten sposób do słów sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która poinformowała, że w TK zalega obecnie 1171 spraw. Najstarsza wpłynęła 13 lat temu. 

"TK na tę chwilę nie działa"

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała, że w Trybunale Konstytucyjnym zalega 1171 spraw. Zapewniła, że sprawy będą sprawnie rozpoznawane. Skomentował to na naszej antenie senator Koalicji Obywatelskiej Piotr Woźniak. – Trybunał na tę chwilę nie działa – ocenił polityk. – Tam są sprawy dotyczące wykładni. Jest to instytucja, która ostatecznie może orzec o przyznaniu bądź nieprzyznaniu emerytury, zaliczeniu stażu pracy bądź nie zaliczeniu stażu pracy – wskazał. – I teraz jest pytanie, czy to dobrze, że Trybunał Konstytucyjny nie proceduje? Przecież pobierane są wynagrodzenia – mówił. 

Skrajnym przykładem paraliżu jest najstarszy wniosek złożony przez osobę fizyczną jeszcze w 2013 roku. – 156 miesięcy, czyli 13 lat. Tyle mniej więcej trwa rozpatrywanie najdalszego wniosku złożonego przez osobę fizyczną, która w 2013 roku zgłosiła swoją sprawę do Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył Woźniak. 

Według zamieszczonych w poniedziałek wieczorem na stronie TK - wraz z nagranym wystąpieniem sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej - statystyk wynika, że z 1171 spraw oczekujących na rozpoznanie, na etapie kontroli wstępnej pozostaje 706 - z czego skarg konstytucyjnych 682, a ponadto dziewięć wniosków o kontrolę konstytucyjności ustaw i 15 wniosków o kontrolę konstytucyjności aktów rangi podustawowej.

Natomiast wśród pozostałych oczekujących spraw bieg nadano: 349 skargom konstytucyjnym, 70 wnioskom skierowanym w trybie kontroli abstrakcyjnej, sześciu wnioskom Prezydenta RP skierowanym w trybie kontroli prewencyjnej, trzem sporom kompetencyjnym pomiędzy centralnymi, konstytucyjnymi organami państwa oraz 37 pytaniom prawnym, sformułowanym przez sądy. Wśród nierozpoznanych skarg konstytucyjnych oraz pytań prawnych ponad pięć lat badanych jest odpowiednio 55 skarg i osiem pytań prawnych.

Zagrożone wypłaty pracowników TK

Zdaniem Piotra Woźniaka, brak działania ze strony zawieszonego prezesa Bogdana Święczkowskiego doprowadził do sytuacji, w której zagrożone są wypłaty dla pracowników TK na 2027 rok, ponieważ nie zwołał on zgromadzenia w celu przyjęcia projektu budżetu. W związku z tym zastępująca prezesa sędzia Anna Korwin-Piotrowska zwołała zgromadzenie ogólne sędziów, które ma zająć się projektem budżetu oraz losowaniem sędziów do spraw dyscyplinarnych Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochacińskiego. Sam Święczkowski zapowiedział już jednak, że decyzje podjęte na tym zebraniu nie będą miały mocy prawnej.

Zaostrzenie sporu wokół Trybunału

W piątek wieczorem przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała wówczas, że z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.

Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest; przyjechał tam wtedy m.in. Bogdan Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a "wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca".

W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

Sędzia Maciej Berek opublikował nagranie, na którym widać, jak prezydent Nawrocki przeciska się między stojącymi w drzwiach budynku TK osobami; na nagraniu widać wybranych sędziów do TK, m.in. Krystiana Markiewicza. Kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska, relacjonowała w TVN24, że przed wejściem do Trybunału prezydent próbował staranować ją i innych sędziów TK wybranych przez Sejm. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił natomiast w Radiu Wnet, że doszło do naruszenia nietykalności prezydenta i zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka czy Krystiana Markiewicza.

W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące m.in., że "doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa". Prezydent zwołał wówczas pilne konsultacje polityczne – w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, z wyjątkiem klubów KO i Lewicy.

W sobotę wieczorem orędzie wygłosił premier Donald Tusk, który powiedział m.in., że Sejm obecnej kadencji "wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie", ale prezydent Karol Nawrocki go od nich nie odebrał, prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy, a "kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani". Dodał, że policja "chroniła Trybunał przed napastnikami".

Premier stwierdził też, że "atak na TK i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego", a "państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości".

Na wtorek na godz. 15 zaplanowano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W jej skład wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie: obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef prezydenckiej kancelarii. 

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

RDC /PL