Coraz świadomiej kupujemy jaja. Te sklepy wycofały już „trójki”

  • 03.04.2026 13:18

  • Aktualizacja: 14:47 03.04.2026

Coraz świadomiej kupujemy jaja. Polacy już od paru lat najchętniej wybierają te z wolnego wybiegu, choć w produkcji nadal przoduje chów klatkowy. Odpowiadając na potrzeby większości konsumentów, ponad 20 znanych sieci handlowych wycofało ze sprzedaży jaja klatkowe. Gdzie na wielkanocny stół nie kupimy już jaj „trójek”?

Polacy coraz świadomiej kupują jaja, jak wynika z danych Stowarzyszenia „Otwarte Klatki”. Statystyczny Polak spożywa około 160 jaj rocznie. Najwięcej z nas coraz chętniej kupuje te od kur z wolnego wybiegu i ekologiczne. Coraz częściej rezygnujemy z jaj z chowu klatkowego, choć w kraju wciąż produkuje się ich najwięcej. Ponad 77 proc. konsumentów uważa, że chów klatkowy kur to znęcanie się nad zwierzętami, jak podaje Julia Pająk z „Otwartych Klatek”.

Chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków. O żadnym dobrostanie tam nie można mówić, tak naprawdę. Na jedną kurę w takiej klatce przypada powierzchnia niewiele większa od kartki A4. Ciężko jej w ogóle swobodnie się poruszać, swobodnie rozprostować skrzydła. Nie może też grzebać w ziemi, w ściółce – mówi Pająk.

„Stop” jajom z chowu klatkowego

To etyczna rewolucja na rynku. Coraz więcej dużych sieci handlowych, już ponad 20 w Polsce, mówi „koniec” jajom z chowu klatkowego.

„Stop” jajom klatkowym powiedziało już w tym momencie ponad 20 znanych sieci sklepów i dziesiątki firm z różnych gałęzi sektora spożywczego. Firmy zadeklarowały w poprzednich latach, że będą wycofywać jaja z chowu klatkowego. W 2014 roku zaledwie 13 proc. kur było w chowie bezklatkowym i dotąd ten odsetek się aż potroił – dodaje Pająk.

Zmiany na rynku idą w parze z postawami społecznymi. Z najnowszych badań Centrum Badawczo-Rozwojowego „Biostat” z lutego 2026 roku wynika, że dla 7 na 10 Polaków kupujących jajka warunki chowu kur mają znaczenie. Ponad 77 proc. badanych uważa, że chów klatkowy nie zapewnia zwierzętom odpowiednich warunków, a w grupie osób powyżej 60. roku życia odsetek ten rośnie do niemal 85 proc.

Jak wynika z raportu „Otwartych Klatek”, rok 2026 wieńczy dekadę ważnych dla losu zwierząt zmian na sklepowych półkach. W większości sieci supermarketów w Polsce nie kupimy już świeżych jaj klatkowych.

Gdzie nie kupimy już„trójek”?

O wycofaniu jaj klatkowych ze sprzedaży poinformowały niedawno m.in. POLOmarket, ALDI i Selgros. „Trójek” nie znajdziemy już też w sklepach sieci: Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, MAKRO, Netto, FRAC i Frisco. Zmian dokonały również Carrefour, Stokrotka, Chata Polska, E.Leclerc, TOPAZ i SPAR, które operują w modelu franczyzowym i wycofały jaja klatkowe z marek, sklepów własnych oraz centralnej dystrybucji. Prace nad pożegnaniem jaj „trójek” trwają obecnie także w sieciach Dino, Eurocash, Auchan i Intermarché.

Rewolucja dotyczy nie tylko jaj świeżych, ale też składów popularnych produktów. Z „trójek” w produktach marek własnych zrezygnowały już m.in. Biedronka, Lidl, Netto, Aldi, Auchan, Kaufland i Żabka. Do nowej rzeczywistości dostosowali się również giganci rynku spożywczego. Majonezy najpopularniejszych marek, w tym Winiary i Kielecki, powstają już wyłącznie na bazie jaj z chowu bezklatkowego. Podobne zmiany wprowadzili producenci słodyczy (m.in. Wedel, Wawel), mrożonek (m.in. FRoSTA, Iglotex) i dań gotowych (w tym U Jędrusia, JAWO). Pełne zestawienie firm, które zrezygnowały z „trójek”, dostępne jest na BiznesBezKlatek.pl.

Co oznaczają numery na jajach?

Chów ściółkowy lub wolny wybieg to jednak wciąż alternatywy. Około 68 proc. produkcji jajek w naszym kraju to jaja klatkowe. Warto więc przypomnieć, jak odróżnić jaja z różnych systemów produkcji i o czym informują numery umieszczane na skorupkach. Kod musi zawierać system chowu (0-3), kod kraju produkcji (np. PL) i weterynaryjny nr identyfikacyjny. Opakowania zaś muszą informować m.in. o klasie jakości (A), wagowej (XL-S), dacie trwałości.

  • Cyfra 0 – oznacza, że jajo pochodzi z hodowli ekologicznej, od kury z wolnego wybiegu; chów ekologiczny zapewnia ptakom najwięcej przestrzeni i są one karmione wyłącznie paszą z upraw ekologicznych,
  • Cyfra 1 – oznacza, że jaja zostały zniesione przez kury z chowu wolnowybiegowego; w ciągu dnia muszą mieć dostęp do wybiegu w przeważającej części porośniętego roślinnością;
  • Cyfra 2 – oznacza jaja znoszone przez kury żyjące w zamkniętym pomieszczeniu wyposażonym w gniazda, grzędy oraz ściółkę;
  • Cyfra 3 – oznacza, że jajo zostało zniesione przez kurę spędzającą całe życie w klatce, w grupach liczących od 20 do 60 ptaków.

Coraz mniej kur w klatkach

Decyzje sklepów i producentów mają realne przełożenie na los zwierząt. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii tylko od początku 2025 roku liczba klatek dla kur w chowie przemysłowym zmniejszyła się o blisko 4 miliony. Jeszcze w styczniu 2014 roku mniej niż 13 proc. kur niosek w Polsce żyło w systemach alternatywnych (ściółkowym, wolnowybiegowym czy ekologicznym). Od tego czasu odsetek ten potroił się i teraz 39 proc. tych zwierząt żyje poza klatkami. Jak podkreśla Julia Pająk z Otwartych Klatek, za każdą zmianą na sklepowej półce kryje się los tysięcy, a nawet milionów kur, które w systemie bezklatkowym mogą swobodnie rozprostować skrzydła czy grzebać w ściółce.

Hodowcy wprowadzają tak zwany wolierowy chów, czyli urządzenia podobne do klatek, niemniej jednak ptaki w zamknięciu znajdują się tylko nocą, a od rana przez cały dzień mają możliwość poruszania się po kurniku, mają możliwość grzebania. Te jaja znakowane są jako jaja z chowu ściółkowego – potwierdza prof. Barbara Biesiada-Drzazga, biolog z Uniwersytetu w Siedlcach.

Polska pozostaje potęgą w produkcji jaj – zajmujemy piąte miejsce w Unii Europejskiej i jesteśmy drugim co do wielkości eksporterem jaj w UE. W 2024 roku wyprodukowano u nas ponad 12 miliardów jaj konsumpcyjnych. Statystyczny Polak spożywa około 160 jaj rocznie.

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /Oliwia Witkowska

Kategorie: