Podpalenie hali produkcyjnej w Czechach. Dwoje Polaków z zarzutami

  • 02.04.2026 14:48

  • Aktualizacja: 15:04 02.04.2026

Zarzuty dla dwóch obywateli Polski za pomoc w podpaleniu hali produkcyjnej w Czechach. 23-letnia Aleksandra Ż. i 22-letni Filip B. podejrzani są o pomocnictwo w umyślnym wznieceniu pożaru w hali należącej do LPP HOLDING, przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego, które współpracuje z izraelskim koncernem w zakresie produkcji dronów. Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia, przebywają w areszcie.

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Warszawie dwóch obywateli Polski. Aleksandrze Ż. i Filipowi B. zarzuca się pomocnictwo przy umyślnym wznieceniu pożaru na terytorium Czech, jak poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Pożar w Pardubicach. Zarzuty dla dwójki Polaków

Chodzi o pożar z 20 marca 2026 roku na terenie czeskiego miasta Pardubice. Ogień spalił halę produkcyjną należącej do przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego LPP HOLDING, które współpracuje z izraelskim koncernem „Elbit Systems” w zakresie produkcji dronów. „W wyniku zdarzenia doszło do pożaru, który spowodował istotne zniszczenia infrastruktury przemysłowej oraz mienia znacznej wartości” – podała ABW.

Ekstremistyczne działania aktywistów

ABW przekazała, że do dokonania czynu przyznała się propalestyńska organizacja aktywistyczna „The Earthquake Faction”. Organizacja wskazała na ideologiczną motywację czynu i chęć wpłynięcia na aktywność państw i podmiotów gospodarczych, które współpracują z przemysłem zbrojeniowym Izraela. Rzecznik Jacek Dobrzyński przekazał, że funkcjonariusze ABW zatrzymali w związku z pożarem 23-letnią obywatelkę Polski Aleksandrę Ż. i 22-letniego obywatela Polaka Filipa B. Do zatrzymań miało dojść 24 i 26 marca.

Na podstawie materiałów zgromadzonych przez ABW mazowiecki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej wszczął w tej sprawie śledztwo” – napisał na platformie X Dobrzyński.

Działania o charakterze terrorystycznym

Prokuratura Krajowa poinformowała  o przedstawieniu zatrzymanym Polakom zarzutów  ułatwienia innym osobom dokonania czynu o charakterze terrorystycznym polegającego na podpaleniu hali produkcyjnej  w Pardubicach. W komunikacie podkreślono, że czyn ten ma charakter terrorystyczny. Podejrzanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. PK wskazała, że Aleksandra Ż. i Rafał B. zostali przesłuchani w charakterze podejrzanych i nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Złożyli także wyjaśnienia. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Warszawie wyraził zgodę na tymczasowe umieszczenie podejrzanych w areszcie. Postępowanie w sprawie pożaru w Pardubicach będzie prowadzone we współpracy z prokuratorami z Republiki Czeskiej. Śledztwo zostało powierzone polskiej ABW.

Pożar hali przemysłowej w Pardubicach

Po pożarze w Pardubicach i posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Państwa, która w Czechach jest organem rządu, premier Czech Andrej Babisz wezwał firmy zbrojeniowe do zapewnienia bezpieczeństwa zakładów. Powiedział, że firmy zajmujące się produkcją uzbrojenia, jego komponentów lub pracami związanymi z technologią specjalną powinny zapewnić swoje bezpieczeństwo na własny koszt. Z kolei minister spraw wewnętrznych Czech Lubomir Metnar informował, że pożar może mieć związek z terroryzmem.

24 marca o zatrzymaniu trzech osób podejrzanych w związku z pożarem poinformowała czeska policja. Ujęte osoby to Czech, obywatel USA oraz cudzoziemiec, który znajdował się na terytorium Słowacji. Zatrzymanym postawiono zarzuty ataku terrorystycznego i udziału w grupie terrorystycznej. Wcześniej media informowały o poszukiwaniu siedmiu osób podejrzanych o udział w podłożeniu ognia. Na skutek podpalenia spłonęła hala magazynowa i budynek administracyjny. Spółka szacuje, że szkody wyniosą setki milionów koron.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /OW