Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Ambasador Rosji został wezwany do MSZ

  • 31.07.2026 15:38

  • Aktualizacja: 17:58 31.07.2026

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór powiedział, że rosyjski ambasador Gieorgij Michno, wezwany w piątek 31 lipca do resortu, otrzymał notę protestacyjną. - Ambasador usłyszał od nas jednoznaczne potępienie nieprzyjaznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli - dodał.

MSZ wezwało w piątek ambasadora Rosji w związku z rakietą, która w czwartek spadła na terytorium Polski. Rzecznik resortu powiedział na briefingu prasowym, że rosyjski dyplomata otrzymał notę protestacyjną z rąk podsekretarza stanu w MSZ i jednocześnie doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Roberta Kupieckiego.

- Ambasador usłyszał od nas, że jest jednoznaczne potępienie nieprzyjaznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli - powiedział.

Podkreślił, że strona polska żąda "zaprzestania działań, które stwarzają zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa Polek i Polaków, a jednocześnie niosą ryzyko katastrofy w ruchu lotniczym". - Zaznaczyliśmy, że jakakolwiek eskalacja na granicy UE oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego jest nie do przyjęcia - dodał.

- Chciałbym podkreślić, że działamy w ścisłej współpracy z naszymi sojusznikami i partnerami. Podejmowane są wszelkie niezbędne kroki, aby zabezpieczyć zarówno naszą przestrzeń powietrzną, jak i granicę - mówił rzecznik resortu dyplomacji. Zaznaczył, że spotkanie z ambasadorem Rosji było krótkie, trwało kilka minut. - W takich sytuacjach nie ma przestrzeni na dłuższą dyskusję, to bardziej jest wręczenie noty. Tu zaznaczę, że takiego rodzaju pociski (Ch-101) są używane tylko i wyłącznie przez rosyjskie lotnictwo strategiczne. Ambasador oczywiście nie zgadzał się z samą ideą - powiedział Wewiór.

Zaznaczył, że Polska nie ma już rosyjskich konsulatów do zamknięcia. - My nie zrywamy też relacji z naszym sąsiadem. Nie zgadzamy się z tym, co robi, nie zgadzamy się z jego polityką, bardzo jasno pan ambasador usłyszał nasze stanowisko - dodał rzecznik MSZ.

Sam Michno, gdy opuszczał polskie MSZ, był pytany, czy potwierdza, że na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta. - Nie - powiedział jedynie dyplomata.

Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej

W czwartek o godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano F-16. O godz. 3:46 obiekt zanikł. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała w czwartek, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy "w znacznej ilości".

Wicepremier, szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował natomiast, że jeden pocisk wtargnął w polską przestrzeń powietrzną, a drugi był tego bliski, ale zawrócił przed granicą.

Po południu w czwartek premier Donald Tusk podał, że rakieta była uzbrojona w dużą ilość ładunków wybuchowych i "z dużym prawdopodobieństwem rosyjska". Na piątek śledczy zaplanowali oględziny jej szczątków.

Przedstawiciele rządu zapewniają, że gdyby rakieta stanowiła zagrożenia dla terenów zamieszkanych, zostałaby zestrzelona.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /MH

Kategorie: