Jest uchwała Kolegium Sądu Najwyższego w sprawie TK. "Stanowczy sprzeciw"

  • 03.11.2026 17:43

  • Aktualizacja: 19:38 03.11.2026

Na stronie Sądu Najwyższego zamieszczono uchwałę Kolegium SN wyrażającą "stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej". W szczególności wskazano na odsunięcie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Zdaniem Kolegium, próba odsunięcia go od pracy podważa konstytucję.

Kolegium SN o Trybunale Konstytucyjnym

Uchwała została opublikowana na stronie SN w czasie, gdy we wtorek 3 listopada po południu rozpoczęło się zwołane przez I Prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN ws. sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. "Kolegium Sądu Najwyższego wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej, polegających w szczególności na odsuwaniu osób sprawujących funkcje w jej organach od wykonywania przysługujących im kompetencji, co nastąpiło bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur" - czytamy w uchwale Kolegium SN.

Jak oceniono, próba odsunięcia prezesa TK od pracy narusza art. 7 konstytucji. Ponadto, jak czytamy, wskazanie sędziego o najdłuższym stażu pracy jako kierującego pracami TK możliwe jest tylko wtedy, gdy na stanowisku prezesa i wiceprezesa TK jest wakat, a taka przesłanka - jak czytamy - nie wystąpiła. Obecnie zatem, jak podano, faktycznie wykonywanie czynności należących do kompetencji prezesa TK miało zostać powierzone osobie nieuprawnionej.

Dodano, że "w ocenie Kolegium Sądu Najwyższego ewentualne wydawanie rozstrzygnięć z udziałem osób wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przyjmującego to ślubowanie, a których status prawny nie został dostatecznie wyjaśniony, rodzi poważne ryzyko uznania, że działania takie nie stanowią orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego". "Kolegium Sądu Najwyższego wzywa wszystkie organy władzy publicznej do poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i ustaw, przestrzegania granic przyznanych im kompetencji oraz powstrzymania się od działań mogących pogłębiać kryzys konstytucyjny i zakłócać funkcjonowanie organów władzy sądowniczej" - czytamy w uchwale.

I prezes SN zwołał nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, by - jak zapowiadał - zająć stanowisko wobec sytuacji dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. We wtorek po południu, jeszcze przed planowanym rozpoczęciem posiedzenia, 15 sędziów Izby Karnej oraz 13 sędziów Izby Cywilnej i Izby Spraw Publicznych opublikowało jednobrzmiące oświadczenia, w których zapowiedzieli, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu.

Na popołudniowym briefingu w siedzibie SN prezes Kapiński poinformował, że Kolegium SN podjęło stanowisko związane z sytuacją Trybunału Konstytucyjnego. Planował, że "również w tym zakresie wypowie się Zgromadzenie Ogólne". Jak mówił Kapiński, "z uwagi na postawę części sędziów - tzw., jak niektórzy mówią, starych sędziów, powołanych przed 2017 r. - nie było kworum wymaganego do tego, żeby Zgromadzenie Ogólne mogło podjąć uchwałę", choć opowiedzieli się za nią wszyscy obecni sędziowie - w sumie 55 osób. I prezes SN sprecyzował, że kworum nie było w Izbie Cywilnej i w Izbie Karnej SN.

Zgodnie z regulaminem SN Zgromadzenie Ogólne Sędziów tego sądu stanowią wszyscy jego czynni sędziowie (ponad 90 osób). Udział w tym zgromadzeniu jest obowiązkowy. Sędzia, który nie weźmie udziału, ma obowiązek przedstawić I prezesowi SN usprawiedliwienie nieobecności. Zgodnie natomiast z ustawą o Sądzie Najwyższym do podjęcia uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów tego sądu wymagana jest obecność co najmniej 2/3 liczby sędziów każdej z izb, z wyłączeniem Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Uchwały zapadają zwykłą większością głosów. Kolegium SN zaś stanowią, zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym: I prezes SN, prezesi SN (czyli kierujący izbami) oraz sędziowie wybrani przez zgromadzenia izb.

Obecny na briefingu prezesa Kapińskiego rzecznik SN sędzia Igor Zgoliński, dopytywany przez dziennikarzy o to, czy uchwała Kolegium SN byłaby wiążącą dla TK, gdyby została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne SN, zaprzeczył. Podkreślił, że byłoby to tylko wyrażenie stanowiska SN. Prezes Kapiński, odpowiadając na jedno z pytań dziennikarzy, powiedział zaś, zostaną podjęte "określone działania, żeby (w SN) nie doszło do takiej sytuacji, do jakiej doszło w Trybunale Konstytucyjnym". Zaznaczył przy tym, że sędziowie we własnym gronie zastanowią się nad tym, "jakie działania [...] zgodnie z prawem" mogą podjąć, aby "zabezpieczyć prawidłowe funkcjonowanie SN dla obywateli". - Mam nadzieję, że to, co się wydarzyło w Trybunale Konstytucyjnym, nie powtórzy się w stosunku do Sądu Najwyższego - podkreślił.

I prezes SN wyraził też nadzieję, że sytuację w TK uda się rozwiązać w sposób polityczny lub prawny. Sposób polityczny, jak mówił, zakłada dokonanie resetu i powołanie nowego TK, który - jak zaznaczył Kapiński - będzie normalnie działał. Druga z opcji zakładałaby według niego wycofanie z terenu TK wszystkich oddziałów policji i umożliwienie urzędowania - jak mówił - prawowitym władzom Trybunału. Według I prezesa SN, jeżeli sytuacja wokół TK nie zostanie rozwiązana, będzie się to wiązało z ogromnymi konsekwencjami dla Polski.

I prezes SN był także pytany, czy złożył Bogdanowi Święczkowskiemu propozycję stworzenia w budynku Sądu Najwyższego siedziby dla TK. Taką nieoficjalną informację podała we wtorek "Gazeta Wyborcza", wskazując, że w takiej "tymczasowej siedzibie" miałby urzędować Bogdan Święczkowski i sześcioro popierających go sędziów TK. - Nie złożyłem takiej propozycji, nie było na ten temat żadnej rozmowy - powiedział Kapiński. Dopytywany, czy dopuszcza taką możliwość, odpowiedział, że jeszcze się nad tym nie zastanawiał. Podkreślił zarazem, że jeżeli trzeba by było podjąć w tej sprawie działania, wymagałyby one konsultacji i analizy prawnej. - Na pewno nie będą podjęte tylko przeze mnie, tylko po głębokiej analizie w tym zakresie - podkreślił Kapiński.

Po briefingu prasowym I prezesa SN głos zabrali przedstawiciele ławników SN, którzy podkreślili, że Zbigniew Kapiński "nie jest legalnym I prezesem SN", w związku z czym nie może on zwoływać posiedzeń Zgromadzenia Ogólnego SN. Jak mówili, Kapiński nie jest sędzią SN, ponieważ został powołany na sędziego tego sądu w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa, która "nie spełniała konstytucyjnych standardów". Ławnicy SN, kandydatury większości z których zostały zgłoszone przez Komitet Obrony Demokracji, podejmowali już wcześniej uchwały w tej sprawie. Także część sędziów SN nie uznaje innych sędziów tego sądu, powołanych do niego przez KRS ukształtowaną na mocy ustawy z 2017 roku. Ustawa ta budzi kontrowersje związane m.in. z upolitycznieniem procesu wyboru KRS, a co za tym idzie - powoływania sędziów. Sędziowie zasiadający w SN od czasów sprzed ustawy z 2017 roku często bojkotują działania Sądu pod wodzą Kapińskiego, powołanego już na mocy nowych przepisów. Sam status Sądu Najwyższego w obecnym kształcie jest przedmiotem sporu.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /MH

Kategorie: