Wiadomości
Udostępnij:
Zamiast centrum danych wielki magazyn energii. Mieszkańcy zaskoczeni. "Cały świat boi się tych instalacji"
-
04.11.2026 15:54
-
Aktualizacja: 16:52 04.11.2026
Gigantyczny magazyn energii zamiast centrum danych - taka inwestycja może powstać w gminie Dobre w powiecie mińskim. Na działce o powierzchni 90 hektarów inwestor chce wybudować wielkie urządzenia, które magazynowałyby prąd pozyskiwany m.in. z fotowoltaiki. Mieszkańcy nie kryją obaw. – Cały świat boi się tych instalacji – mówi sołtys Nowej Wsi Andrzej Polkowski.
"Myśleliśmy, że temat jest zamknięty"
Mieszkańcy Nowej Wsi są zaskoczeni. Po ich proteście przeciwko budowie centrum danych, który odbył się pod koniec sierpnia 2026 roku, radni nie przyjęli zintegrowanego planu inwestycyjnego dla miejscowości i tym samym nie zgodzili się na strefę przemysłową w Nowej Wsi. Teraz jednak chcą oni wszcząć prace nad miejscowym planem dla Nowej Wsi, co ponownie otwiera drogę do budowy nowej inwestycji – wielkiego magazynu energii.
– Myślałem, że już mamy ten temat za sobą. Odbyło się głosowanie, państwo radni wypowiedzieli się jednoznacznie. Upłynął naprawdę krótki okres i temat wraca na stół. Zadziwiające. Cały czas jesteśmy lekceważeni, pomijani. Cały świat boi się tych instalacji. Bez konsultacji społecznych, bez badań środowiskowych, przepychanie tak trochę "na dziko". Kto o zdrowych zmysłach chciałby mieć taką instalację w swoim bezpośrednim sąsiedztwie? – pyta sołtys Andrzej Polkowski.
4 listopada 2026 roku odbyła się dyskusja na ten temat podczas sesji rady miasta i gminy Dobre. Radni jednym głosem (7 do 6) odrzucili apele mieszkańców Nowej Wsi i sąsiednich miejscowości, którzy obawiają się inwestycji. Wniosek o uchylenie uchwały dotyczącej prac nad miejscowym planem złożył burmistrz miasta i gminy Dobre Kamil Wichrowski. Jak podczas posiedzenia oceniał popierający mieszkańców przewodniczący NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych Łukasz Komorowski, "priorytetem w gminie powinno być rolnictwo".
Mieszkańcy już wcześniej zebrali blisko 300 podpisów sprzeciwu. Podnoszą oni, że "nikt nie liczy się z ich zdrowiem" – obawiają się hałasu i zanieczyszczenia środowiska, a także dużego zużycia wody i zniszczenia terenów rolniczych.
Inwestycja korzystna dla gminy i środowiska?
Przewodniczący Rady Miasta i Gminy Dobre Mariusz Miąskiewicz uspokaja zaś, że inwestycja jest na bardzo wczesnym etapie. Jak dodaje, z czasem może się ona okazać korzystna dla samorządu i mieszkańców.
– Za 20-30 lat inwestycja ta może uczynić z naszej gminy zieloną gminę. Dlaczego? Tak zwane ciepło odpadowe z tej inwestycji mogłoby się stać źródłem ogrzewania. Cały czas się toczą rozmowy, w jakim kształcie inwestycja miałaby powstać oraz w którym miejscu – wyjaśnia Miąskiewicz.
Protest przeciwko data center
Ogólnopolski protest przeciwko niekontrolowanemu rozwojowi centrów danych, w tym planowanym inwestycjom w Piasecznie, odbędzie się w piątek, 6 listopada 2026 roku o godzinie 16:00 przed Sejmem przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Manifestacja organizowana jest w ramach europejskiej akcji "Stop Dirty Data Centers". Ma na celu wymuszenie na władzach pilnego wprowadzenia przepisów regulujących ten sektor w Polsce. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko planowanym wielkim serwerowniom (m.in. przy ul. Energetycznej), obawiając się uciążliwego hałasu, gigantycznego zużycia wody i prądu. Narzekają także na brak wcześniejszych konsultacji społecznych.
Czy obawy mieszkańców są uzasadnione?
Na pytanie o to, czy mieszkańcy rzeczywiście mają się czego obawiać, w środowym "Popołudniu RDC" odpowiadał Paweł Czyżak, dyrektor think-tanku Ornaq i ekspert ds. energetyki oraz klimatu.
- Myślę, że obawy są uzasadnione, o ile deweloperzy nie dbają o transparentność procesów budowy i konsultacji. Często jest tak, że nie do końca wiadomo, jakiej skali to jest obiekt, gdzie konkretnie będzie, do czego będzie służył. Bardzo ważne jest, żeby to wytłumaczyć z wyprzedzeniem, nim się zacznie budować i zrobić konsultacje, zanim opór się pojawi. Wiemy, że nie we wszystkich projektach to zostało zrobione - myślę, że stąd ten niepokój mieszkańców - powiedział.
Ekspert był także dopytywany o konkretne obawy lokalnej społeczności, dotyczące m.in. hałasu, wysokiego poboru wody czy zanieczyszczenia środowiska. - Jeśli chodzi o skażenie środowiska, to trudno mi powiedzieć, żeby centra danych były może bardziej szkodliwe niż inna infrastruktura, aczkolwiek jeśli chodzi o hałas, jest pewnie największym źródłem do niepokoju. Na pewno ważne są testy i osłony przed przed hałasem, odległości do budynków mieszkalnych, bo wiadomo, że nikt nie chce mieć głośnego sąsiada - podkreślał.
Całej rozmowy można posłuchać powyżej.
Źródło:
Autor:
Olga Kwaśniewska/OW
Kategorie: