Wiadomości
Udostępnij:
Będzie spotkanie premiera z prezydentem? "Karol Nawrocki eskaluje konflikt, Donald Tusk chce go załagodzić"
-
04.11.2026 10:36
-
Aktualizacja: 11:19 04.11.2026
Prezydent eskaluje konflikt, premier chce go załagodzić - mówiła w "Poranku RDC" wiceminister nauki i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Karolina Zioło-Pużuk. Donald Tusk poinformował po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że zaproponował Karolowi Nawrockiemu spotkanie w cztery oczy. Celem ma być – przynajmniej częściowe – rozwiązanie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Eskalacja i "dramatyczny upadek obyczajów"
Trwa spór w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jego eskalacja nastąpiła w piątek, gdy przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest; przyjechał tam wtedy m.in. Bogdan Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a "wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca".
Zdaniem wiceminister nauki Karoliny Zioło-Pużuk, sytuacja, z którą mamy do czynienia od piątku, jest bezpośrednią konsekwencją działań głowy państwa. – Prezydent skutecznie od piątku eskaluje tę sytuację. Stara się wyrzucić ją też na poziom konfliktu, który wychodzi poza Trybunał Konstytucyjny i zaprzecza faktom – oceniła na naszej antenie.
Wiceminister odniosła się do weekendowych wydarzeń, w tym do szarpaniny w Trybunale. – To jest bardzo niebezpieczna sytuacja i podgrzanie tych wszystkich emocji, które miały miejsce od piątku: dramatyczny powrót prezydenta, szarpanina, skandaliczna szarpanina w Trybunale, kolejne wypowiedzi prezydenta i przede wszystkim to, co się działo w mediach ze strony Prawa i Sprawiedliwości przez cały weekend, to był naprawdę skandal – mówiła. – Z tak dramatycznym upadkiem obyczajów ze strony ludzi prezydenta czy też przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości nie mieliśmy do czynienia bardzo dawno – podkreśliła.
W ocenie Karoliny Zioło-Pużuk, piątkowe wydarzenia – w tym m.in. spory o klucze do budynku – obnażyły słabość drugiej strony. – Przybrało to w piątek wymiar swego rodzaju kabaretowy – mówiła wiceminister. – Stała się rzecz najgorsza, to znaczy utrata powagi prezydenta – wyjaśniła.
Zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa
Wiceminister zwróciła uwagę, że destabilizacja wokół Trybunału Konstytucyjnego niesie za sobą poważne konsekwencje międzynarodowe. – Zmniejsza stabilność instytucjonalną Polski, czyni Polskę mniej odporną na ataki hybrydowe, daje Moskwie gotową narrację, że modelowy sojusznik jest niestabilny. Sabotaż i prowokacje mogą być bardziej skuteczne – powiedziała.
W obliczu narastającego napięcia premier Donald Tusk zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy, bez udziału mediów, aby wyciszyć emocje. Wiceminister oceniła ten krok szefa rządu jako bardzo rozsądny. Zauważa jednak, że sędziowie Trybunału zostali wybrani przez Sejm w pełni legalnie i zgodnie z procedurami, co potwierdzają polscy prawnicy oraz Komisja Wenecka. Z tego powodu sceptycznie patrzy na pomysł tzw. "resetu konstytucyjnego", który wymagałby podważenia tych legalnych procedur.
– Sędziowie rozpoczęli swoją pracę. [...] Myślę, że jest moment, w którym powinni zająć się robotą, bo zaległości w Trybunale jest naprawdę tyle, i jest tak dużo ważnych spraw do zrobienia, że czas, żeby Trybunał zaczął działać – podsumowała Zioło-Pużuk.
Czytaj też: Senator KO: Trybunał Konstytucyjny w tej chwili nie działa
We wtorek (03.11.) odbyło się Zgromadzenie Ogólne sędziów SN ws. sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Część sędziów nie wzięło w nim udziału. Spowodowało to brak kworum, by Zgromadzenie mogło podjąć uchwałę; zamiast tego opublikowano uchwałę Kolegium SN (które tworzą I prezes SN i prezesi SN kierujący izbami oraz sędziowie wybrani przez zgromadzenia izb).
W uchwale Kolegium SN gremium to wyraziło "stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej". Zwrócono uwagę na odsuwanie osób sprawujących funkcje w organach władzy sądowniczej od wykonywania przysługujących im kompetencji, co - jak podkreślono - "nastąpiło bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur".
Także część sędziów SN nie uznaje innych sędziów tego sądu, powołanych do niego przez KRS ukształtowaną na mocy ustawy z 2017 roku. Ustawa ta budzi kontrowersje związane m.in. z upolitycznieniem procesu wyboru KRS, a co za tym idzie - powoływania sędziów. Sędziowie zasiadający w SN od czasów sprzed ustawy z 2017 roku często bojkotują działania Sądu pod wodzą Kapińskiego - powołanego już na mocy nowych przepisów. Sam status Sądu Najwyższego w obecnym kształcie jest przedmiotem sporu. Kontrowersje wzbudza też przyjęta w 2018 roku obowiązująca obecnie ustawa o Sądzie Najwyższym, zmieniająca m.in. zasady dot. wyboru prezesów SN oraz kształt izb Sądu.
Źródło:
Autor:
Patrycja Lorenc
Kategorie: