"To ty mnie nakłoniłeś do nagrywania muzyki". Sidney Polak w audycji Ani Rusowicz

  • 30.09.2026 14:18

  • Aktualizacja: 20:27 01.10.2026

To ty mnie nakłoniłeś do nagrywania muzyki, nauczyłeś mnie obsługi Logica, dzięki tobie kupiłam pierwszą kartę muzyczną i zaczęłam robić numery – a to wszystko na Tarchominie – wspomina w swojej autorskiej audycji "Muzyka duszy" Ania Rusowicz. Jej gościem był Sidney Polak, muzyk i kompozytor, znany z takich hitów jak "Chomiczówka", "Otwieram wino" czy "Skuter". Mało kto wie, że słynne słowa "Sidney, ty, Sidney, ty" zaśpiewała 20 lat temu właśnie Ania Rusowicz.  

Ania Rusowicz w swojej autorskiej audycji "Muzyka duszy" na antenie Polskiego Radia RDC gościła Sidneya Polaka. Artyści znają się już od 20 lat, kiedy to mieszkali po sąsiedzku na warszawskim Tarchominie. Podczas pełnej wspomnień rozmowy Rusowicz wyznała, że to właśnie Sidneyowi zawdzięcza swoje muzyczne początki. – W sumie to ty mnie nakłoniłeś do tego, żebym nagrywała swoją muzykę, nauczyłeś mnie obsługi Logica (profesjonalnego programu muzycznego – red.) Dzięki tobie kupiłam pierwszą kartę muzyczną – przyznała. 

Pasja do jednośladów

Znajomość muzyków zaowocowała także wystąpieniem artystki w jednym z największych hitów Sidneya. Ania Rusowicz zaśpiewała bowiem chórki w piosence "Skuter". – Pamiętam, jak zaprosiłeś mnie do tej piosenki. Przyszłam do ciebie do domu i ty mówisz: "Słuchaj, tu potrzebne, są takie sexy wokale". Powiedziałam "Kurczę, Jarek, ja nie wiem, czy ja potrafię zrobić takie sexy wokale, ale dobra, spróbuję". Pamiętam to dokładnie – wspominała Rusowicz. 

Hit opowiada o skuterze Suzuki Burgman Executive, którym artysta wtedy jeździł. Sidney zaznaczył, że ten wciąż jest w jego posiadaniu. – W międzyczasie zacząłem jeździć różnymi sprzętami, ale ten Burgman okazał się rzeczywiście królem. Dla tych, którzy jeżdżą tymi dużymi skuterami, jest to kultowa sprawa. Ja też cały czas mam tego Burgmana – mówił. 

Sidney wielokrotnie uczestniczył w zlotach "Burgmania" i nie wyobraża sobie poruszania się po zakorkowanej Warszawie bez jednośladu. Swoją pasję realizował także poza granicami kraju, zwiedzając na motocyklu m.in. Nową Zelandię, Australię, Norwegię oraz Francję.

Chomiczówka – serce twórczości i osiedlowe realia

Dla Sidneya Polaka (właśc. Jarosław Marek Polak) lokalność stała się fundamentem jego muzycznej tożsamości. – Lokalność była dla mnie czymś interesującym w hip-hopie, więc postanowiłem to nanieść na swoje poletko takiej melodeklamacji, która nie jest do końca hip-hopem. Oni opowiadają o swoich lokalnościach i ja opowiedziałem o swojej – mówił w audycji Polskiego Radia RDC "Muzyka duszy".

Kultowym już utworem Sidneya Polaka jest "Chomiczówka", która opowiada o osiedlu, na którym artysta spędził dzieciństwo i wczesną młodość. Artysta zawarł w nim autentyczne, często wstrząsające wydarzenia, które mocno wryły się w pamięć lokalnej społeczności. Piosenka nawiązuje do tragicznej śmierci 15-letniego Mariusza i 14-letniej Violetty, którzy 4 czerwca 1986 roku skoczyli razem z 9. piętra, trzymając się za ręce. Dziewczyna chodziła do tej samej szkoły, co Sidney. Powodem desperackiego kroku, jak mówił artysta, był brak akceptacji ich związku przez rodziców w obliczu ciąży nastolatki. W pamięci muzyka zapisała się także śmierć kolegi, który został porażony prądem po wejściu do budki transformatorowej. – Postanowiłem umieścić to w piosence, bo to mocno się wryło w historię osiedla. Ludzie w moim wieku to bardzo przeżyli – mówił. 

Autobiografia całego pokolenia 

Chomiczówka, która jest blokowiskiem z "wielkiej płyty", stała się tłem dla utworów, które dziś wielu uznaje za autobiografię pokolenia urodzonego na przełomie lat 70. i 80. – Tych blokowisk jak Chomiczówka jest w Polsce bez liku – zaznaczył Sidney. 

Artysta w rozmowie z Anią Rusowicz wspominał też, że dorastanie w realiach PRL-u bez internetu i telefonów niosło za sobą unikalne doświadczenia: od widoku szybowców startujących z lotniska Bemowo, przez grę w kapsle, aż po mroczniejsze aspekty osiedlowej codzienności. – Te wszystkie rzeczy – jakaś motorynka, kapsle, butapren, zbierany do słoików dla starszych kolegów, którzy się tym narkotyzowali, taka inicjacja młodego człowieka, który wchodzi w życie osiedlowe, to jest raczej uniwersalna sprawa – wskazał. 

Sidney Polak wskazał, że Chomiczówka była pełna ludzi z ogromną potrzebą ekspresji. – Nie chodziło o to, żeby super grać na instrumencie. Bardziej chodziło o to, żeby coś stworzyć, żeby jakoś się wyrazić. Choć nie była profesjonalnie produkowana, to ma ogromny ładunek emocjonalny – opowiadał. 

Chomiczówka dla Sidneya nadal jest bardzo ważna. W sierpniu 2026 roku na osiedlu zagrał koncert, który mocno go poruszył. – Prawie miałem łzy w oczach, jak widziałem tych ludzi, tych moich krajan z osiedla. Ta "Chomiczówka" w samym centrum Chomiczówki zabrzmiała tak poważnie. Wyjątkowo mocno – wspominał. 

Nowy rozdział: Szayba, własne studio i pomoc młodym

Ostatni rok przyniósł w życiu artysty spore zmiany. Po opuszczeniu T. Love, Sidney Polak doświadczył ogromnego wsparcia ze strony fanów i branży. Zaowocowało to nowymi projektami: wystąpił na festiwalu w Sopocie, wziął udział w programie telewizyjnym, a obecnie kończy budowę studia nagraniowego. – Już za dwa, trzy miesiące będę miał już swoje, takie profesjonalne miejsce – zapowiedział. 

Artysta założył również nowy zespół rockowy o nazwie Szayba, w którym gra na perkusji. Sidney stał się także mentorem dla młodych kapel, korzystających z jego sal prób na Tarchominie (takich jak Kosmos czy Liberia WWA). Pomaga im w sprawach biznesowych, analizuje umowy i organizuje lokalny przegląd muzyczny – TarchoFest.

Sidney Polak

Sidney Polak, właściwie Jarosław Marek Polak (ur. 7 października 1972 roku w Warszawie), to muzyk, wokalista, raper, perkusista, autor tekstów, kompozytor, producent muzyczny i dziennikarz radiowy. W latach 1990–2025 był perkusistą zespołu T.Love, a od 2002 roku rozwija również karierę solową.

Jego pseudonim "Sidney" narodził się podczas jednego z koncertów T.Love. Przedstawiając publiczności skład zespołu, Muniek Staszczyk zażartował, że na perkusji gra "Sydney Pollack" – nawiązując do nazwiska amerykańskiego reżysera i aktora. Żart szybko przylgnął do Polaka i z czasem stał się jego artystycznym pseudonimem.

Audycja "Muzyka duszy" w każdy poniedziałek po godz. 20 na antenie Polskiego Radia RDC. 

Źródło:

RDC

Autor:

Patrycja Lorenc

Kategorie: