Masowe zachorowania w gminie Mordy. Lekarze wskazują na skażenie wody, sanepid zaprzecza

  • 26.11.2025 16:39

  • Aktualizacja: 21:04 26.11.2025

Lekarze diagnozują i raportują zakażenia bakteriami coli, sanepid – ich nie widzi. Mieszkańcy gminy Mordy są już zmęczeni powtarzającymi się od lat skażeniami wody. Chcą szukania przyczyn, a nie leczenia skutków.  A tych miało być wiele, bo przez bakterie chorowali dorośli i dzieci. 

Zawodzą procedury? Mieszkańcy gminy Mordy apelują do władz samorządu o pilne zbadanie pochodzenia bakterii, które skażają wodociąg w Czepielinie. 

Chcą szukania przyczyn, a nie leczenia skutków. A tych miało być wiele, bo przez bakterie chorowali dorośli i dzieci. 

Potwierdzają to dane pediatrów. Jak mówi jeden z nich, Bartosz Pałdyna, sam miał kilka takich przypadków.

– Głównym takim objawem jest biegunka. Towarzyszą temu takie bardzo silne, kurczowe bóle brzucha. Mogą być wymioty, stan gorączkowy. Natomiast co jest bardzo ważne, że 5 procent dzieci po 7 dniach choroby, czyli jak ta biegunka już ustanie, niestety może się rozwijać taka choroba jak zespół hemolityczno-mocznicowy, który polega na tym, że dochodzi do uszkodzenia nerek. I to jest poważny stan zagrażający zdrowiu i życiu dziecka – wyjaśnia. 
   

Mieszkańcy potwierdzają, że takie przypadki wśród dzieci też były. Siedlecka stacja sanitarna odpowiada nam jednak w piśmie, że od początku 2022 roku nie było żadnych stwierdzonych zakażeń wśród ludzi.

Większa liczba zgonów?

Adam Rafajeński ze Stowarzyszenia Ochrony Środowiska i Dobrostanu Przyrody zaczął jednakże przyglądać się statystykom zgonów w gminie.

– Trend jest jasny z tego co wynika tutaj. Jeżeli to jest reprezentatywna grupa, to według mnie istnieje jasna korelacja pomiędzy zanieczyszczeniami wody a zgonami w gminie, zwiększeniem ich. Szczególnie dotyczy to sytuacji, w których nie było komunikatu. To wynika raczej nie z tego, że było większe skażenie, bo one nie były większe, ale chodzi o to, że jeżeli ludzie nie wiedzą, to nie podejmują żadnych środków, żeby temu zapobiegać. Nie przegotowują wody, normalnie ją piją – mówi. 

   

Problemem są procedury, bo od momentu pobrania próbek wody do wydania komunikatu przez sanepid mija około 5 dni, podczas których wszyscy piją skażoną wodę. 

Co na to gmina?

Ustalenia stowarzyszenia komentuje burmistrz miasta i gminy Mordy Łukasz Wawryniuk. 

– Nie ma żadnych zgłoszeń od mieszkańców ani od osób spoza gminy, że są jakiekolwiek powiązania problemu jakości wody z liczbą zachorowań albo zgonów – wskazuje. 

  
Teraz mieszkańcy boją się korzystać z wody z kranu.

Gminna Spółka Komunalna miesiąc temu zamontowała lampy UV, które usuwają z wody wszelkie drobnoustroje. 

– Zamontowaliśmy lampy i jeszcze do tego zastosowany został system chlorowania. Więc to wszystko razem świetnie działa. Robimy te badania, a jednocześnie też jeszcze kontrolujemy gospodarstwa rolne, gdzie są po dwa przyłącza. I to też chcemy wyeliminować. Zalecamy, żeby rozłączyli w jak najszybszym czasie, czyli tam dajemy kilka dni, 7 lub 14 w zależności od sytuacji, zamontować zawór antyskażeniowy – tłumaczy prezes Wojciech Biarda. 

   

Skażenia wodociągu w Czepielinie powtarzają się od ponad 3 lat. Mieszkańcy apelują, by gmina zbadała pochodzenie wykrywanych w niej bakterii.

Czytaj też: Powietrze w Siedlcach coraz gorszej jakości? „Palą w kopciuchach aż dusi”

 

Źródło:

RDC

Autor:

Olga Kwaśniewska/PL

Kategorie: