Pożar hotelu w Mniszewie. Strażacy szacują straty i apelują do mieszkańców

  • 16.10.2025 15:10

  • Aktualizacja: 07:10 17.10.2025

Spalone nawet 70 proc. budynku – tak straty w pożarze hotelu w Mniszewie szacują strażacy. Wciąż trwa akcja gaśnicza, zaangażowanych jest w nią 170 strażaków. Służby apelują też, by nie otwierać okien. 

Od 3:00 w nocy 170 strażaków walczy z pożarem hotelu w miejscowości Mniszew. Ogień nie rozprzestrzenia się już, ale działania są wciąż skomplikowane, ponieważ zarzewie znajduje się pod dużym, spadzistym dachem. 

Coraz mniej widać tych kłębów dymu, staramy się jeszcze właśnie dotrzeć. Przede wszystkim przelać jeszcze te miejsca, gdzie ta konstrukcja uległa spaleniu i utleniają się gazy – mówi rzecznik kozienickiej PSP mł asp Wiktor Czubaj.  
   
Dlatego strażacy apelują do okolicznych mieszkańców, by na czas akcji gaśniczej mieszkańcy nie otwierali okien. 

Cały czas te działania trwają. Myślę, że nie ma co na razie tych okien po prostu uchylać do momentu zakończenia. Bo ten dym, ten wiaterek, warunki atmosferyczne się cały czas zmieniają i nie wiemy tak naprawdę, gdzie za chwilę kierunek obiorą – tłumaczy.   
   
To jeden z największych pożarów w tym roku w powiecie kozienickim. Straty są duże, obejmują nawet 70 proc. budynku. 

Śmiało mogę powiedzieć, że są to straty na około 60-70%. Niestety ta konstrukcja dachowa i praktycznie cały dach chyba z tego obiektu będzie musiał być ściągnięty, bo elementy, które są nadpalone lub będą trwały jeszcze prace rozbiórkowe, żeby te elementy właśnie nadpalone, żeby nie zagrażały tutaj nikomu, kto jest w domu – dodaje Czubaj.  
   
W pożarze nikt nie ucierpiał. 

Jak się dowiedzieliśmy, właściciele hotelu złożyli pisemne oświadczenie na policji, że nie będą składać zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Oznacza to, że nie będzie ustalana przyczyna pożaru. 

Czytaj też: Znikną połamane gałęzie. Wielkie porządki w Jarze Abisynia

 

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/PL