Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Drugi kolega Łukasza Żaka trafił do aresztu

  • 29.07.2026 11:32

  • Aktualizacja: 20:59 29.07.2026

Drugi kolega Łukasza Żaka stawił się do aresztu. Jak informowaliśmy w Polskim Radiu RDC, za kraty miało trafić trzech znajomych sprawcy wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Wstępnie na policję zgłosił się tylko jeden, a dwóch szukała policja.

Nowe informacje w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Jak dowiedział się nasz dziennikarz, drugi kolega Łukasza Żaka stawił się do odbycia kary. 

Sam stawił się do aresztu

Tymczasowo aresztowanych miało być w sumie trzech mężczyzn. Jak informowaliśmy w Polskim Radiu RDC, wstępnie na policję zgłosił się tylko jeden, a dwóch szukała policja. Jak jednak poinformowała nas Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji, to się zmieniło.

Jeżeli chodzi o Kacpra K., on dobrowolnie stawił się do komisariatu policji, został zatrzymany i doprowadzony do zakładu karnego. Wczoraj w godzinach popołudniowych Damian J. sam zgłosił się do aresztu na Białołęce. Natomiast jeżeli chodzi o Mikołaja N., przestał on realizować obowiązek dozoru i aktualnie jest poszukiwany przez policję – wskazała. 

  
Mężczyźni usłyszeli wyroki powyżej trzech lat więzienia – byli oskarżeni m.in. o poplecznictwo czy nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Właśnie ze względu na wysokie kary zadecydowano o ich tymczasowym aresztowaniu. Wszyscy skazani pomagali Łukaszowi Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie pomogli na miejscu wypadku.

Koledzy Łukasza Żaka skazani 

Kacper K., właściciel wypożyczalni aut, z której pochodziły pojazdy, oskarżony był o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Został skazany na 5 lat więzienia, a także sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów przez 6 lat. Oskarżeni również o poplecznictwo i nieudzielenie pomocy Mikołaj O. i Damian J. zostali skazani na 4 lata więzienia.

Wszystkie wyroki są nieprawomocne.

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej 

Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h. Na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h. 

Śródmiejski sąd okręgowy skazał półtora tygodnia temu sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasza Żaka na 20 lat więzienia. Żak może się ubiegać o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Ma też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Adam Abramiuk/PL

Kategorie: