Będą zmiany na Grochowskiej po tragicznym wypadku? Dziś spotkanie komisji

  • 03.02.2026 09:15

  • Aktualizacja: 12:59 03.02.2026

Komisja zagospodarowania przestrzennego Pragi Południe zajmie się dziś poprawą ulicy Grochowskiej. Stanie się tak w związku z tragicznym wypadkiem, do którego doszło tam w połowie stycznia. Po tym, jak auto uderzyło w pieszych, zginął 5-letni chłopiec. – Jest to też któryś wypadek na Grochowskiej, gdzie auto wjechało na chodnik z kątem – mówi radna dzielnicy Inga Domańska.

Po tragicznym wypadku na Grochowskiej radni Pragi Południe chcą poprawy bezpieczeństwa.

Komisji Zagospodarowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska podejmie dziś temat Grochowskiej. Radni chcą rozważyć możliwości zmian na ruchliwej arterii.

Według wytycznych tak szerokie skrzyżowania powinny mieć sygnalizację do lewoskrętu i osobny pas.

– To skrzyżowanie, jak wiele przy Grochowskiej, takiego skrętu nie ma. To oznacza, że właściwie każdy kierowca trochę wymusza ten przejazd i to jest bardzo niebezpieczne. Jest to też któryś wypadek na Grochowskiej, gdzie auto wjechało na chodnik z kątem – mówi radna dzielnicy, Inga Domańska.

Rozwiązaniem może być także automatyzacja nadawania mandatów zamiast wskazywania sprawcy.

– Musi być odpowiedzialność karna właściciela,  czy to jest firma leasingowa, czy to jest moja żona, matka, czy kochanka. Po prostu musi wiedzieć, komu ten pojazd użycza i w ten sposób rozwiążemy dwa problemy naraz – mówi Kuba Czajkowski z Miasto jest Nasze.

Posiedzenie komisji rozpocznie się o godzinie 17:30.

Szczegóły wypadku na Grochowskiej

19 stycznia po godzinie 15.00 na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej zderzyły się dwa auta. Jedno z nich wpadło na przejście dla pieszych. Poszkodowane były cztery osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Po przewiezieniu do szpitala chłopczyk zmarł. Trzy kobiety trafiły do szpitala.

Kierująca Fordem 28-latka, skręcając w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie, którą kierował 48-latek. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku czego Toyota uderzyła w grupę osób czekających przed przejściem dla pieszych.

Obydwoje kierowcy byli trzeźwi. Usłyszeli takie same zarzuty, m.in. spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Kobieta przyznała się do winy, mężczyzna nie.

Czytaj też: Książki sięgały aż do sufitu. Antykwariusz o niezwykłych znaleziskach w Warszawie

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /PA